Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
175 postów 1635 komentarzy

att

Andrzej Tokarski - się zobaczy

Świat według Trepa - jak sędzia Iwulski rozumie prawo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

...i kogoś nam podesłał, panie Duda?

 

Świat według Trepa – jak sędzia Iwulski rozumie prawo

 

 

Wczoraj w różnych programach telewizyjnych zagościł nasz nowy celebryta i autorytet -sędzia p.o. prezesa SN Józef Iwulski. Zagościł i opowiedział co mu w duszy gra – innymi słowy jak rozumie przepisy prawa – oraz – co znacznie dla nas ciekawsze – jak rozumie swoją pozycje wobec przepisów prawa.

 

Mówimy tu o prawach powszechnie obowiązujących, uznanych za konstytucyjne, wobec których żaden z uprawnionych organów nie podniósł – w formie skargi czy zapytania do Trybunału Konstytucyjnego o ich zgodność z Konstytucją.

 

Pan sędzia na początek poinformował, że dla niego Małgorzata Gersdorf nadal pozostaje Prezesem SN – poprzez złożenie oświadczenia, że jej wynagrodzenie jest i będzie wypłacane na dotychczasowych zasadach, oraz że nie przystąpiono do naliczania i przygotowania do wypłaty należnej odprawy. Tym samym pan sędzia dał do zrozumienia, że za nic na oświadczenie Urzędu Prezydenta – który późno bo późno, ale doręczył w formie pisemnej stosowne akty prawne,

 

za nic ma Ustawę o SN – która dopełniając zapis konstytucyjny, jasno określa, kto i w jakich okolicznościach i przy spełnieniu jakich warunków pozostaje czynnym sędzią – w tym Prezesem SN

 

za nic ma również przepis określający zasady na podstawie których został powołany na piastowane obecnie stanowisko

 

 

Pan sędzia oświadczył również że złożył oświadczenie o woli dalszego orzekania – ale nie zamierza ani wnioskować do prezydenta o taką możliwość, ani tym bardziej dołączać wymaganych prawem zaświadczeń medycznych o stanie zdrowia. Pan sędzia oświadczył za to, że czuje się dobrze – i to mu za badania wystarczy.

 

Tym samym sędzia Iwulski, obecnie, co nie jest bez znaczenia – PIERWSZY SĘDZIA RP – ponownie złamał ustawę o SN – która jasno określa warunki pod spełnieniem których osoba po 65 roku życia może pozostawać czynnym sędzią. Złamał je świadomie i w sposób demonstracyjny, w formie oświadczenia publicznego – okazując tym samym pogardę dla prawa – na straży którego przyrzekał stać.

 

Pan sędzia Iwulski – uznając, że złożenie przez niego oświadczenia o woli pozostawania w służbie czynnej jest wystarczające dla spowodowania skutków prawnych – wkroczył w uprawnienia Prezydenta – bo tylko osoba sprawująca ten urząd może, choć nie musi – umożliwić sędziemu dalsze orzekanie. Tym samym wypada przyjąć, że sędzia Iwulski obraził Urząd Prezydenta RP.

 

Nadto – uzurpując sobie prawo do oceny stanu zdrowia dla celów zawodowych – naruszył- jak się wydaje ustawę o wykonywaniu zawodu lekarza – gdyż wkroczył w kompetencje osób posiadających odpowiednie wykształcenie i uprawnienia – a jako żywo uprawnienia do orzekania o stanie zdrowia z całą pewnością nie są przypisane do zawodu sędziego, czy jakiegokolwiek zawodu prawniczego – ani z mocy Konstytucji, ani z mocy ustawy.

 

Na koniec pan sędzia Iwulski dał dowód gruntownej niewiedzy dotyczącej fundamentalnych pojęć prawnych – oświadczając, że jakiekolwiek uzależnianie jego dalszego statusu od władzy wykonawczej jest dla niego nie do przyjęcia, gdyż jako sędzia nie może pozostawać w jakimkolwiek stosunku zależności od innej władzy – pokazał, że całkowicie i fundamentalnie nie rozumie zasady trójpodziału władzy.

Nie rozumie, że niezależność jest przypisana stanowi sędziowskiemu jedynie i wyłącznie w zakresie orzekania – natomiast wszystkie trzy władze pozostają w wzajemnym stosunku zależności, po to – by wzajemnie sprawować nad sobą kontrolę. PO to z kolei – by któraś z władz – pozbawiona kontroli dwu pozostałych nie przerodziła się – w dyktaturę. W tym wypadku w DYKTATURĘ PRAWNIKÓW. Czyli PATOLOGIĘ.

 

Już całkiem na koniec nie sposób nie zauważyć, że pan sędzia Iwulski w sobie jedynie (i innym niektórym prawnikom) właściwy sposób interpretuje art 4 Konstytucji. W taki mianowicie, że jak wynika z wywodów pana sędziego suwerenem jest – prawnik. I Prawo. Ale najpierw prawnik – bo stoi ponad prawem. Prawo dopiero później. Zaś Naród – przedmiotem, niczym więcej.

 

Tymczasem w Konstytucji jest napisane, że suwerenem jest NARÓD. I nie ma tam ani słowa o prawniku, ani o prawie. Prawnik i Prawo służy Narodowi. Służy Suwerenowi. Nigdy odwrotnie.

 

Być może jakimś wytłumaczeniem niepojętych meandrów, którymi podąża myśl pana sędziego Iwulskiego, jest fakt, iż jest on żołnierzem w stopniu kapitana. Został zwerbowany i szkolony przez WSW, orzekał w sądach wojskowych.

 

Kto widział, ten wie: czapka wojskowa zostawia taki specyficzny odcisk na głowie. A kto zna bliżej ludzi, którzy taki odcisk na głowie posiadają, na pewno nie raz zauważył, że ten ślad, ten odcisk sięga jakby to powiedzieć.... - głębiej, znacznie głębiej.

 

Takiego prezesa Sądu Najwyższego zaordynował nam nasz pan prezydent.

 

 

 

Dziękuję za uwagę

KOMENTARZE

  • @Andrzej Tokarski
    Aparat polityczny i IW>WSW tzw LWP, do którego należał obecny prezes SN był odpowiednikiem hitlerowskiego SS. Czytać lemingi broniące tego komucha.
    IWULSKI JÓZEF (PPOR.), SĄD WARSZAWSKIEGO OKRĘGU WOJSKOWEGO - WARSZAWA >


    https://13grudnia81.pl/sw/form/r45336619581,Iwulski-Jozef-ppor-Sad-Warszawskiego-Okregu-Wojskowego-Warszawa.html
  • @Andrzej Tokarski
    Wszystko o tej charokomuszej mendzie masz już pod Spoczynek Gersdorf..nie będę już powtarzał. Pzdr!
  • @kula Lis 67 13:23:36
    ...ja bym się nawet nie czepiał tego, że był sędzią, czy że wzięli go na przeszkolenie, bo nie jestem taki kategoryczny - w tamtym czasie państwo polskie było tylko jedno - PRL. Innego nie było. A ludzie zostawali sędziami, prokuratorami, adwokatami. I rzeczywiście ludziom tych zawodów proponowano jakąś formę współpracy z władzą. Więc to, że nawet był sędzią wojskowym jeszcze go nie przekreśla w moich oczach. Musieli być jacyś sędziowie w sądach wojskowych - a ten facet nie był po przyspieszonym kursie dla półanalfabetów - tylko po normalnych studiach, więc gdzieś musiał pracować. Nie każdy był gotów na taki krok jak mec Marek Markiewicz, który został na znak protestu taksówkarzem - zresztą wcześniej został jednak przecież adwokatem. Tak że w krytyce jestem niekoniecznie porywczy. Podobnie jak niekoniecznie potępiam w czambuł Jaruzelskiego czy Kiszczaka - muszę w końcu o tym napisać. łazi to za mną kilka lat - tak nie jestem gotów potępiać każdego żołnierza zawodowego czy prawnika, za to że wybrał jakąś drogę życiową.
    Ważne jak szedł tą drogą, a co do Iwulskiego, to jest jak pisałem - nie ma dowodów że jakoś się sprzeniewierzył etyce czy prawu. Wiemy tylko, że orzekał.

    Za wygląd też go nie rozstrzelam - sam noszę brodę odkąd mi zaczęła rosnąć, póki mogłem - czyli prawie do 60tki, nosiłem długie włosy. Wypiłem w życiu też o wiele za dużo.

    Natomiast co innego jest, gdy pierwszy sędzia RP pcha się do telewizji i tam gada - jak tępy trep po duraczówce -

    Wtedy krytykuję bo na pewno jest za co

    pozdrawiam
  • @Andrzej Tokarski 13:48:20
    Wszystko jasne jak to Iwulski "uniewinniał " ludzi. "Tomaszewski Jan, ur.: 15-08-1953, imię ojca: Czesław... Zarzut Oskarżony o to, że "w miesiącu maju 1982 r. na terenie Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu, sporządzał a następnie rozpowszechniał wśród załogi przywięziennego Przedsiębiorstwa Wyrobów Skórzanych Nr 3 w Nowym Wiśniczu, ulotki zawierające w swej treści wyszydzające i lżące sformułowania pod adresem naczelnych organów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej."Kwalifikacja Przestępstwo z art. 270 § 1 kk. Skazany TAK Wyrok Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie orzekł "na podstawie art. 270 § 1 kk. i art. 4 ust. 1 i 4 dekretu z dnia 12.12.1981 r. o postępowaniach w szczególnych sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego skazany na karę trzech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności i pozbawienia praw publicznych na dwa lata; na podstawie art. 556 kpk i art. 17 ustawy z dnia 23.06.1973 r. (...) zwalnia oskarżonego od ponoszenia na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania i opłaty." Sędziowie Iwulski Józef (ppor.) Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego - Warszawa Rola Sędzia zawodowy (...) Więc za ulotki w stanie wojennym od Iwulskiego gość - Jan Tomaszewski - dostał trzy i pół roku


    https://13grudnia81.pl/sw/form/r15209644926195,543.html
  • @Andrzej Tokarski 13:48:20
    Nikt z przyzwoitych ludzi nie szedł wówczas do MO, bezpieki czy - najgorszej z nich - WSW.
  • @Andrzej Tokarski 13:48:20
    Nie rozumiem tego zwiększenia liczby sędziów z 73 do 120! w SN? Chyba, że na okres przejściowy, dla zmarginalizowania sędziów - komuchów?
  • @Andrzej Tokarski 13:48:20
    I kuźwa dziwić się, że nadal obowiązują wizy do USA. Jak co jeden to szpieg, kapuś albo jeszcze gorsza zaraza. Wystarczy popatrzeć na fizys- smutna figura. Niestety! Chazarokomunistyczna przeszłość wlecze się za nami, a to układy w Magdalence, a to "historyczne" porozumienia, "mazowieckie" grube kreski, transformacje, przekształcenia uwłaszczenia, oto na czym budowano tzw. III RP, teraz beneficjenci i utrwalacze III RP zwierają szyki i pokazują kim są i co potrafią.....bestia atakuje!
  • @Andrzej Tokarski 13:48:20
    Akurat na tego sędziego są papiery, które go dyskredytują, ale przecież ci sędziowie, którzy murem stoją za Gersdorf niczym moralnie nie różnią się od niego. Nieistotne czy przeszłością zawodową czy wychowaniem, ale oni wszyscy służą postkomunistycznym mafijnym układom. Z takimi ludźmi żadna reforma sądownictwa się nie uda. To tak jakby pedofilowi powierzyć obowiązki opiekuna i wychowawcy dzieci.
  • @kula Lis 67 14:06:37
    ...tylko że z tego co mówił, to nie tyle szedł, co zwrócili się do niego i skierowali na przeszkolenie. To były jednak czasy w których z faktu otrzymania darmowego wyższego wykształcenia i do tego tak prestiżowego - wynikały jakieś zobowiązania wobec państwa, choćby moralne. Nie było możliwości, by - jak teraz - jakiś obsmarkany lekarzyna skończył studia na koszt podatników - i zaraz pojechał, że się tak wyrażę - w chuj - za granicę trzepać kasę. Dostałeś od Państwa - oddaj Państwu - to nie do końca jest zła zasada - zresztą obowiązuje w wielu krajach.

    w sprawie o ulotki (nie wiem czy tej samej, ale o innej nie słyszałem) - sędzia Iwulski złożył zdanie odrębne - czyli w czasie komuny miał dość osobistej odwagi, by się wychylić poza wymagane posłuszeństwo - co nie było postawą powszechną

    - no sorry, ale takie są fakty, podaj inne jeżeli są
  • @kula Lis 67 14:07:43
    nie słyszałem o tym, to rzeczywiście dziwne
  • Autor
    Ważny tekst.
    Ale i tak mam swoje uwagi. Trójpodział władz już krytykowałem.
    On nie wystarczy w polskiej rzeczywistości. On tylko obiecuje wzajemną kontrolę trzech władz - to i tak fikcja.

    Rewolucja Francuska to ustanowiła, bo to rewolucjoniści mieli nad wszystkim sprawować kontrolę. Żydokomuna to podjęła, bo liczyła, że to ona będzie ją sprawować zakulisowo.


    W Polsce jednak mamy inne rozwiązanie: Nad władzami państwowymi jako przedstawicielskimi władzę zwierzchnią ma Naród Polski, nie ubecko-talmudyczna żydokomuna.


    I niech tu sędzia Iwulski nie bredzi, że sądy nikomu nie podlegają.

    To, że w tej chwili żydokomuna prześladuje Naród Polski i pozbawia go faktycznej możliwości sprawowania jego władzy zwierzchniej w jego Państwie wcale nie znaczy że jej nie ma i że o nią się nie upomni.
  • @Andrzej Tokarski 14:16:38
    On łże jak z nut, nikt go do WSW nie zapraszał, sam składał akces i to na początku II roku nie wiedząc czy to "prawo" duraczowskie w ogóle skończy. To było już ustawianie się gówniarza z wiatrem i powoływanie się na rodzinę by się zabezpieczyć i być przepychanym. Bo orłem to on nie był, widząc po jego podaniach, jak on zdał maturę? Co do wyroków to on także łże, wystarczy poczytać link który podałem. Stąd za gorliwość awans z p.porucznika aż na kapitana.
  • @Andrzej Tokarski 14:18:08
    KRS i Mucha ten od prezia to dziś ujawnił, to wyszło od prezia te 120 sędziów(tyle darmozjadów i zarazem komuchów), w SN USA jest 9 sędziów razem z szefem. Teraz na szybko chcą zmieniać ustawę o wyborze prezesa.
  • @kula Lis 67 14:24:06
    jeśli tak, to faktycznie szukał wiatru już z młodu
  • @kula Lis 67 14:30:45
    jeżeli to wychodzi od Dudy - to musi być durne. Maliniak jest prawnikiem - możliwe że realizuje również postulaty środowisk prawniczych - a tyle synekur by ich bardzo uradowało
  • @Andrzej Tokarski 14:16:38
    Nikt by nie robił zarzutów panu oficerowi (rezerwy) tzw LWP, gdyby nie kontynuował podłej roboty jako podchorąży WSW, 6 lat później będąc w cywilu. Skoro junta ściągnęła oficera rezerwy do trybunału wojennego po to, żeby skazać protestujących robotników to miała do niego pełne zaufanie. A miała, bo był karierowiczem i aparatczykiem albo kretem WSW/SB w "Solidarności", jeśli wierzyć wpisowi w wikipedii: "na początku lat 80. był aktywnym działaczem "Solidarności" i wiceprzewodniczącym komisji zakładowej".
  • @miarka 14:23:42
    cóż, zobaczymy jak będzie z tą władzą zwierzchnią Narodu i czy on się o nią upomni - ja mam wrażenie że albo już jest za późno, albo to jest ostatni dzwon - ale za bardzo nie słyszę, by gdzieś przekonywująco dzwonili

    - cisza w uszach jeno dzwoni - chciałoby się pojechać trylogią
  • @Andrzej Tokarski 14:53:51
    Córka studiuje prawo na UW, więc się zabezpiecza. A wiadomo kto tam "wykłada".
  • @kula Lis 67 14:56:10
    ani mi w głowie go przesadnie bronić- tylko że papiery na niego pokazywał wczoraj Cenckiewicz - a z tego co wiem to też swego rodzaju zadaniowiec tylko z innych pozycji

    Więc skupiam się na tym co sam widziałem/słyszałem
  • @Andrzej Tokarski 14:53:51
    Tak samo po duraczówce, Duda bo na Duraczu uczyli się dzisiejsi "wykładowcy czy na UW czy UJ i to samo swym studentom przekazują. Dlatego żaden z nich nigdy kariery adwokata, radcy prawnego, prokuratora, sędziego na zachodzie czy w USA nigdy nie zrobił i nigdy nie zrobi. Nie ten poziom kształcenia, metody, etc..Tam tych dyplomów nikt nie uznaje, mogą być tylko woźnymi w sądach o ile niemiecki, francuski, angielski znają.
  • @Andrzej Tokarski 15:04:16
    Macierewicz jako minister MON zdążył przed odejściem odtajnić archiwa wojskówki, zdjął z nich klauzulę zastrzeżone, tajne, więc Cenckiewicz dyrektor Wojskowego Biura Historycznego może teraz papiery zawarte w archiwach kłaść na stół, przedtem by odpowiadał karnie. Teraz czekać na następną porcję, oj będzie skowyt.
  • @kula Lis 67 15:08:21
    nie bez przyczyny nasze wyższe uczelnie zajmują pewne pozycje w międzynarodowych rankingach - tzn te najlepsze gdzieś w piątej setce, reszta "brak danych"
  • @Andrzej Tokarski 15:04:16
    KRS podjęła decyzje w sprawie sędziów Sądu Najwyższego. Nowy szef SN - z opinią negatywną. Krajowa Rada Sądownictwa pozytywnie zaopiniowała 5 sędziów Sądu Najwyższego, którzy mimo ukończenia 65. roku życia wyrazili wolę dalszego orzekania. 7 sędziów, w tym prezes Józef Iwulski, zostało zaopiniowanych negatywnie - poinformował rzecznik KRS Maciej Mitera.
    Jak powiedział dziennikarzom sędzia Mitera, pozytywną opinię Rady uzyskali sędziowie: Zbigniew Myszka, Anna Kozłowska, Bogumiła Ustjanicz, Rafał Malarski i Marian Kocon. Negatywne opinie sformułowano wobec sędziów: Józefa Iwulskiego, Jerzego Kuźniara, Stanisława Zabłockiego (ta trójka w swych oświadczeniach nie powołała się bezpośrednio na nową ustawę o SN lecz na konstytucję) oraz Marii Szulc, Anny Owczarek, Jacka Gudowskiego i Wojciecha Katnera.

    Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. Prezydent, przed wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska, zasięga opinii KRS.

    3 lipca w SN było 73 sędziów, spośród których 27 osiągnęło ten wiek. Z kolei spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło dziewięciu sędziów. Natomiast w siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia.

    Na zapisy ustawy o SN w swych oświadczeniach powołali się sędziowie: Jacek Gudowski, Wojciech Katner, Marian Kocon, Anna Kozłowska, Rafał Malarski, Zbigniew Myszka, Anna Owczarek, Maria Szulc i Bogumiła Ustjanicz. Sędziowie ci dołączyli także zaświadczenia o stanie zdrowia - lekarskie i psychologiczne.

    Bezpośrednio na zapisy konstytucji w oświadczeniach powołali się zaś sędziowie: Krzysztof Cesarz, Józef Iwulski, Przemysław Kalinowski, Jerzy Kuźniar, Andrzej Siuchniński, Józef Szewczyk i Stanisław Zabłocki. Spośród tych siedmiu sędziów czterech - Cesarz, Kalinowski, Siuchniński i Szewczyk - złożyło oświadczenia po terminie. Wobec tej czwórki oraz 11 kolejnych sędziów, którzy nie złożyli oświadczeń (w tym I prezes SN Małgorzaty Gersdorf), prezydent Andrzej Duda w zeszłym tygodniu skierował pisma zawiadamiające o przejściu w stan spoczynku.
  • @kula Lis 67 15:18:09
    no i po Iwulskim, mam nadzieję
  • @Andrzej Tokarski 15:20:17
    W Konstytucji nie ma zapisu o wieku sędziów; to rozstrzyga ustawa... wiec na co się powołali? Takie głupki nie mogą być w SN. Koniec, kropka i nie ma dalszej dyskusji. Z niedouczonymi sędziami tak trzeba.
  • @Andrzej Tokarski 15:15:19
    Nie w piątej powyżej szóstej. Podawano ostatnio ranking. Czyli dno i metr mułu.
  • @Andrzej Tokarski 15:20:17
    Oczekuję od Państwa Prawa konsekwencji w walce z organizacją o charakterze mafijnym w togach bez względu na wycie azjatyckiej dziczy odsuwanej od agenturalnego koryta...Bez czystki w szeregach szczególnej kasty nie zmienimy kraju nawet o jotę...Proszę sobie wyobrazić ilu to sędziów z NRD pozostawiono w zawodzie w Niemczech po zjednoczeniu kraju...Prawie wszystkich bez wyjątku wysłano na emeryturę albo na zieloną trawkę. I nie stosowano przy tym przepisów nowego prawa...po prostu na zasadzie "wszyscy won" pozbyto się jednym dekretem kanclerskim sowieckiej agentury z sądów powszechnych...Tylko uczciwi ludzie mogą wybrać uczciwych prawych, służących prawu i Polsce sędziów. Hołota zawsze wybiera hołotę.
  • @Andrzej Tokarski 15:20:17
    SSN Dąbrowski został powołany na 6 letnią kadencję I Prezesa SN w roku 2010,więc jakim prawem sędzia Gersdorf objęła to stanowisko w roku 2014? Czy wtedy to nie było złamanie Konstytucji?
  • @Andrzej Tokarski 15:20:17 na zdjęciu menel, taki jak pod moim śmietnikiem pije denaturat.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19mY2ViMi9wLzIwMTgvMDcvMTIvODI1LzM2MC80OTUwZjA4YjcxY2I0YjhlODkxNmZkNGViMDJlMDQxYS5qcGVn.jpeg
  • @Andrzej Tokarski 15:20:17
    Usuwanie żydów z sądów trwa. Maria Dąbrowska opisała w swoich pamiętnikach ich zwierzęce znęcanie się na polskich patriotach.
  • @Andrzej Tokarski 15:20:17
    Buda o nowych zasadach wyboru I prezesa SN: "Tam się nic nie zmienia z punktu widzenia kompetencji, upraszczamy tylko procedury"

    "Ustawa ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której I prezes SN zostanie wybrany wcześniej".
  • @Andrzej Tokarski 15:20:17
    PiS zaproponowało nowe zasady wyboru I prezesa SN: "Niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów Sądu Najwyższego"
  • @kula Lis 67 14:07:43
    Będąc z ukochaną żoną na wywczasach nadmorskich, z braku pogody obejrzałem rzeczony "wywiąd", prowadząca biła tego gościa w "meandrach" prawnych, jak taki trep, chłopek rozstropek został zastępcą pierwszej, skoro takie indywiduum zastępuje gesdorfinę, to jaki jest POziom POzostałych, a propos, w "oazie demokracji" ussa jest 9 sędziów !
  • @provincjał 16:28:31
    Przecież to pustak, pół analfabeta nie potrafiący poprawnie wysłowić się w języku polskim. Jak takie indywiduum skończyło powszechniak, nie mówiąc o maturze, czy studiach. Widać to to przepychano za protekcją mamy i taty milicjantów. To takie same to to jak Szetyna, którego także przepychano bo upainiec.
  • @provincjał 16:28:31
    A może już najwyższy czas sprawdzić co jest w teczkach na wszystkich pozostałych prezesów i sędziów SN? Czy znów mamy czekać ileś tam lat aż się coś wydarzy? Czy to państwo nadal istnieje tylko teoretycznie?
  • @kula Lis 67 17:28:46
    Tak efektem byłyby sądy bez sędziów . Salut. :)))
  • @Andrzej Tokarski 15:04:16 WSW to było wojskowe SB/IW jak UB
    WSW od początku ustawy o IPN jest traktowana jako organ bezpieczeństwa państwa i osoby, które miały związek jako współpracownicy, jako żołnierze tej służby są w jakimś sensie przez ustawę o IPN i ustawę lustracyjną za ten fakt piętnowani. Zwłaszcza w sytuacji gdy ukrywają tę informację o swojej przeszłości mówił Cenckiewicz w TVP Info.
  • @Repsol 18:42:31
    A może już najwyższy czas sprawdzić co jest w teczkach na wszystkich pozostałych prezesów i sędziów SN? Czy znów mamy czekać ileś tam lat aż się coś wydarzy? Czy to państwo nadal istnieje tylko teoretycznie? Ten niedorzecznik SN Laskowski kłamie jak bura cenzura Iwulski był jeszcze WSW jak już był sędzią i awansowany. Niedorzecznika SN pierwszego bym prześwietlił. Po pierwszych jego słowach, widać i czuć, że to UBek, tylko lepiej zadbał o swoje papiery.. Co ten cały rzecznik pierdoli? Powoływani do WSW? Ocipiał jak wszystkie te prawnicze darmozjady i pajace. Laskowski rżnie... głupa. Powoływani byli akurat do WSW i zostawali kapitanami? I w zeznaniu lustracyjnym zatajali to, jak Iwulski? Na podchorążych rezerwy WSW po szkołach cywilnych wybierano szczególnie gorliwych i usłużnych wobec PRL absolwentów. To była trampolina do kariery. Widocznie nie są to obywatele polscy. Cwaniackie gęby a we łbach kilka zwoji nerwowych kontrolujących potrzeby fizjologiczne !!! To jest poważna czerwona zaraza to tkwi w głowach mentalności od lat 50 tych. Kolejna dziedzina do wyczyszczenia to komuchy na uczelniach to jest początek wszelkiego zła, wszyscy WON! W Archiwum Akt Nowych leżą sobie stosami całkiem nie używane archiwa PZPR-u. Jeden przynajmniej "stary pierdzielony esbek zombi" wspomniał kiedyś, że to może być kopalnia wiedzy dla ciekawych źródła pochodzenia fortun towarzyszy, a przede wszystkim źródła ich pojawienia się w Polsce. Stalin przysłał tu ponad 300 000 POPów /pełniących obowiązki Polaka. Kto wie co tak naprawdę w tych teczkach piszczy? Nie są tajne ...
  • „...i kogoś nam podesłał, panie Duda?”
    Krótko mówiąc, zadufanego w sobie, bezczelnego i niedouczonego ignoranta.
    Cóż się dziwić, że Duda go zaordynował - wart Pac pałaca...
  • Zamienił
    Zamienił stryjek, siekierkę na kijek.
    A swoją drogą. To porażające, że przeciętni Polacy łykają jak pelikany takie kandydatury i uważają, że nic się nie stało, że tak ma być.
    Taka sytuacja oznacza niestety, że większość społeczeństwa kompletnie pozbawiona jest potrzeby samostanowienia i sprawiedliwości.
    Staliśmy się biernym, wypranym z ideałów i odwagi narodem.
  • @Lotna 20:27:19
    a jednak KRS elegancko spuściła go po brzytwie - ciekawe czy Duduś też się odważy....
  • @tańczący z widłami 21:24:06
    jw - KRS się spisał
  • @Andrzej Tokarski 21:50:27
    Coraz mroczniejsza przeszłość sędziego Iwulskiego. Na jaw wychodzą kolejne fakty. Sędzia Józef Iwulski był w PRL oficerem rezerwy Wojskowej Służby Wewnętrznej po przeszkoleniu przez kontrwywiad PRL. Do końca istnienia tej służby opiniowano go i dbano o jego szkolenie. Jako wojskowy sędzia orzekał nie tylko w stanie wojennym, ale i w 1986 r. Faktów dotyczących związków z WSW nie ujawnił w swoim oświadczeniu lustracyjnym z 1999 r., wpisując, że nie miał w PRL nic wspólnego ze służbami.
    Sędzia Józef Iwulski, wyznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę do pełnienia obowiązków I prezesa Sądu Najwyższego po przejściu prof. Małgorzaty Gersdorf w stan spoczynku, nie przyznaje się do związków z bezpieką i nie ujawnia całej prawdy o swoim partyjnym zaangażowaniu.

    Dotarliśmy do zachowanych w IPN akt personalnych oficera rezerwy WSW sędziego Iwulskiego. Jako pierwszy o sprawie napisał w internecie dyrektor Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

    Zachowane archiwa WSW sięgają 1990 r., gdy rozformowano tę peerelowską służbę. Do tego momentu odnotowywano przebieg oficerskiej kariery żołnierza rezerwy WSW LWP. I właśnie w 1990 r. w aktach WSW odnotowano, że sędzia został delegowany do Sądu Najwyższego.

    Jego związek z WSW rozpoczął się od skierowania w 1976 r. do Ośrodka Szkolenia WSW. Po wyszkoleniu przez kontrwywiad wojskowy PRL odbył półroczne praktyki w Oddziale WSW Kraków. Po nich awansował w hierarchii wojskowej. W opinii służbowej WSW podkreślano sumienność Iwulskiego.

    „W okresie odbywania praktyki okazał się żołnierzem zdyscyplinowanym, pilnym, pracowitym i sumiennie wykonującym powierzone mu zadania” – pisano.

    Zaznaczono, że posiada duży zasób wiedzy nabytej na studiach i w Ośrodku Szkolenia WSW oraz „trafnie stosuje ją w praktyce”. Podkreślono także: „Ma skrystalizowany pogląd ideowo-polityczny. Członek ZSMP”. W 1978 r. zapisał się także do PZPR.

    „W początkowym okresie praktyki wykonywał jedynie zlecone mu czynności, takie jak przesłuchiwanie świadków, udział w oględzinach itp. W dalszym etapie praktyki prowadził samodzielnie nieskomplikowane postępowania przygotowawcze”.

    WSW chwaliło go za to, jak prowadził dokumenty procesowe.

    „Brał udział w rozprawach sądowych [osób] rozpracowywanych przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Krakowie, szczególnie w tych sprawach, które prowadził” – podkreślano. Dodano też, że Iwulski dobrze przestrzega zasad tajemnicy wojskowej.

    W 1982 r. w stanie wojennym został zmobilizowany i skierowany do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie, gdzie wyrokował z dekretu o stanie wojennym w procesach opozycji antykomunistycznej. Orzekał do 1983 r. i nie był to jego jedyny udział w sądownictwie wojskowym. Także w roku 1986 był sędzią Wojskowego Sądu Garnizonowego. Wcześniej „Codzienna” ujawniła, że sędzia w PRL robił karierę w krakowskich sądach jako członek PZPR. Jego żoną była funkcjonariuszka SB, a rodzice pracownikami Milicji Obywatelskiej.


    Ps...Odtajnić tajny aneks osądzić tałatajstwo przez niekomunistycznych sędziów i wywalić na zbity pysk. Tylko skąd wziąć niekomunistycznych i nieskorumpowanym sędziów? Totalna kompromitacja Dudy i Strzembosza... Komunistyczni generałowie Jaruzelski, Kiszczak i kapitan Iwulski są cały czas w otoczeniu prezydenta. Duda z Krakowa, Iwulski z Krakowa... Kiedy przyjrzeć się bliżej Dudzie, nie może dziwić fakt, że człowiek, który otacza się ludźmi dawnych służb, przejął ludzi Komorowskiego, wymusił dymisję Macierewicza, że ten człowiek nominuje na następcę alkoholiczki, chazarki Gersdorf sędziego Iwulskiego. To Duda ponosi pełną odpowiedzialność za swój wybór. Iwulski jest człowiekiem Dudy w SN. Koniec, kropka, dość ściemy i udawania, że nic się nie stało. Z każdym kolejnym ruchem Duda demaskuje się coraz bardziej i coraz bardziej pokazuje, że jego decyzje są skrajnie różne od pozy, jaka przybiera na co dzień. Coraz bardziej widać, że przydomek Dudaczewski nie jest na wyrost, że za tym kryje się realny wpływ komunistycznych służb na decyzje Dudy. Sąd Najwyższy składa się z ludzi podłych, niebezpiecznych, a zaczynając od "Gersdorf - prawniczki podejrzanej o korupcję" - 3obieg.pl ...Teraz ten następny typ spod czerwonej gwiazdy". Sprawdzić kolejnych sędziów i zrobić porządek, także porządek w sądach rejonowych i okręgowych, gdzie są matacze i łapownicy, a z opowiadań Polaków to jest ich dużo. Usuwać i pozbawiać ich emerytur za ich całokształt antypolskiej, antyludzkiej działalności. I będzie dobrze, i będzie tak, że człowiek będzie szedł po rzeczywistą sprawiedliwość, a nie będzie poniżany przez jakiegoś pseudosędziego oszusta czy pospolitego przestępcy, złodzieja.
  • @tańczący z widłami 21:24:06
    Kiedy Polacy zrozumieją, że cała chazarska ta swołocz i ich zstępni, nigdy władzy nie oddali i dobrowolnie, pokojowo nie oddadzą. Prędzej znowu wytresują i podstawią w gwarze porykiwania żądnych koryta marionetek (totalsi) - następnych "wybrańców narodu" w których naród uwierzy bo jest głupi. Co prawda, rozsprzedano (jak w większości krajów bloku wschodniego) wszystko, co cięższe od powietrza a po mimo odtrąbianej "świetnej koniunktury i gospodarki" nie możemy już wyprodukować gwoździa, śrubki, chleba, czy jogurtu bez niemiecko-francuskiej licencji, technologii, i kapitału, który świetnie uzależnił nas od siebie. Ale jest jeszcze ocean i potencjał wałków dużych i malutkich, które są do zrobienia dzięki realnemu wpływowi na władzę. Dzięki naiwnej wierze w moc aksamitnej rewolucji stworzyliśmy sobie złotą klatkę i małą Kubę za Batisty. I chyba bez zamiany pięknych, nowych stadionów na typ chilijski już się kiedyś tu nie obejdzie...oraz rozprawienia się z nimi metodami Pinocheta i Erdogana, innej opcji dla Polski i Polaków już nie widzę.
  • @Andrzej Tokarski 22:00:55
    Kto marzy o Gersdorf przykutej do biurka? Tylko sędzia Igor Tuleya mógł wpaść na taki pomysł. Choć według nowej ustawy sędzia Małgorzata Gersdorf przeszła już w stan spoczynku, to wciąż nie może się z tym pogodzić. 4 lipca ogłosiła, że wybiera się na urlop, a nie na emeryturę. Jakie są jej dalsze plany? Tego nie wiemy, ale sędzia Igor Tuleya w rozmowie z Dominiką Wielowieyską z "Gazety Wyborczej" przedstawił pewien pomysł. Apeluje, by pani Gersdorf... przykuła się do biurka.

    http://niezalezna.pl/230485-kto-marzy-o-gersdorf-przykutej-do-biurka-tylko-sedzia-igor-tuleya-mogl-wpasc-na-taki-pomysl

    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15309873621d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg


    Ps..Tuleya, jak widać, ma nie tylko stany lękowe, ale perwersyjne marzenia o Gersdorf skutej w biurze. Mam nadzieję, że kiedy wchodzi na salę rozpraw zostawia za sobą swoje "egzystencjalne lęki" i perwersyjne myśli...I takie tumany sądzą Polaków, wydają wyroki, przecież ten maszkaron Stuleja nawet do obsługi szaletów się nie nadaje bo klienci by uciekali na jego widok. Tuleya sędzia po matce i ojcu - pracownikach SB i Prawdopodobnie też przeszkolony przez SB ponieważ to co mówi jest Godne Wyszkolonego Agenta . Zastanawiam się co on jeszcze robi W palestrze sędziowskiej ? Chyba tylko " Puszcza SB -ckie Wiatry "? Tuleja to jakaś karykatura z wyglądu, a jak zacznie coś mówić (czyt. bredzić) to jest już pewien obraz nędzy i rozpaczy. Takich mamy sędziów z klanu i kasty. Poza tym są sędziowie typu Iwulski. Czy zatem można mówić pozytywnie o znacznej części tej kasty? To są hamulce wszelkiego postępu. Gotowi dla ratowania dotychczasowych przywilejów poświęcić Ojczyznę! Znam i takich przedstawicieli kasty, którzy w szkole średniej byli miernymi uczniami, by nie powiedzieć dosadniej, a później jakimś cudem stali się sędziami. Proszę państwa kasta zaczyna się już na poziomie uczelni, później idzie jak z płatka. Prawnicy, tak jak lekarze, policjanci, wojskowi, TW i inni przekształcili się w rodzinne interesy, sitwy i mafie. Prokuratorami, sędziami zostają ludzie z klanu choć nie wiem jakim cudem ukończyli studia. Znam przypadek, że sędzią został młody człowiek, który ukończył typową wiejską szkołę w małej miejscowości ale dzięki wybitnym zdolnościom, bez żadnej protekcji ukończył szkołę średnią i studia prawnicze. Został też sędzią w Sądzie Wojewódzkim (było to dawno tak chyba te sądy się nazywały). Tylko niestety w tym sądzie pracował krótko bo nie mógł wytrzymać psychiczne ciągłych nacisków przełożonych na wydawanie wyroków. Tego uniewinnić, temu dołożyć. Od nowa ukończył inne studia, zrobił doktorat, zna kilka języków. Był tez wykładowcą na uczelni. Rozmowa z Nim to bajka. Przykłady, które podałem w poprzedniej wypowiedzi jak i ten świadczą o tym, że wymiar sprawiedliwości trzeba zreformować jak najszybciej i oczyścić go ze śmieci. Jeżeli tego się nie zrobi to wszystkie wysiłki władzy nie będą miały szans na powodzenie!
  • @Andrzej Tokarski 22:00:55
    Ogłaszam akcję "Przytul sędziego Tuleję". On się zawsze wierci, poprawia, drapie, ma tiki... Jeszcze odczuwa egzystencjonalne lęki! Czy taki człowiek na pewno jest na właściwym stanowisku? Z takim czymś to do psychiatry się idzie tak mi się wydaje. Ale ja się nie znam, nie jestem sędzią. Gdy ktoś ma stany lękowe których przyczyny nie potrafi określić nie powinien tego zdiagnozować psychiatra? Czy w tej sytuacji nie wskazane było by przejście w stan spoczynku tego pana?
  • @Lotna 20:27:19
    Może nie jestem na bieżąco,ale to chyba nie Duda zaordynował.
    Zarówno Gersdorf , jak Iwulski to sędziowie prawa pracy, a ta dziedzina prawa obok sądownioctwa administracyjnego, to rezerwuar najgorszych prawnych niedouków i buców zarazem. Niektóre z wyroków SN z dziedziny prawa pracy to na tyle sromotna porażka rozumu, że na prawdę nie wiadomo, czy się śmiać , czy płakać. Oglądałem tylko jedno wystąpienie Iwulskiego - w Polsacie . Pani Gawryluk jest rzeczywiście mistrzynią świata w tym , co robi, a Iwulski pokazał , że jest idiotą.
    Rzecz z Gersdorf byłaby problematyczna, gdyby złożyła stosowny wniosek, który zostałby przez prezydenta odrzucony. Wówczas można byłoby mówić o naruszeniu zasady kadencyjności, a tak Iszy prezes nie może pełnic swojej funkcji, ze względu na przejście w stan spoczynku, więc póki co zastepuje go Iwulski, który co prawda chce orzekać , ale nie może bo nie akceptuje ustanowionego prawa , a Polska to nie Anglia, by mozna było orzekać generalnie w oparciu o zasadę słuszności. Dlatego też wkrótce Iwulski przestanie być sędzią i wtedy Duda dopiero zaordynuje. Ale prawdę mówiąc, nie wieżę , że dokona tym aktem zmiany na lepsze
  • @Andrzej Tokarski
    Sędzia Zabłocki dumny z negatywnego zaopiniowania przez KRS: "Ja osobiście czuję się bardzo dobrze, bo otrzymuję gratulacje".


    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19jZGM1MC9wLzIwMTgvMDcvMTIvODI1LzM2MC83MDhmZGIzNjdjOTQ0M2RhYWE0MGU3NWE0N2Q1Y2EyNC5qcGVn.jpeg


    Otrzymałem bardzo wiele gratulacji za dzisiejszy wynik w KRS. (…) Ja osobiście czuję się bardzo dobrze, bo otrzymuję gratulacje powiedział w programie „Kropka nad i” sędzia Stanisław Zabłocki, prezes izby karnej Sądu Najwyższego. To jeden z sędziów, który przekroczył już 65 lat, ale wysłał wniosek z prośbą o dalsze orzekanie. Został negatywnie zaopiniowany przez KRS, ale ostateczną decyzję w tym względzie podejmie prezydent. Po raz pierwszy zostałem zaopiniowany w przypadku, gdy nie prosiłem o taką opinię zaznaczył Zabłocki. Sędzia stwierdził, że prof. Gersdorf nadal jest I prezesem SN. W moim głębokim przekonaniu I prezes Sądu Najwyższego jest nadal pani prof. Małgorzata Gersdorf. (…) Pani prof. Małgorzata Gersdorf bez cienia wątpliwości z punktu widzenia prawnego jest I prezesem SN, a pan sędzia Iwulski jest osobą wyznaczoną przez prof. Gersdorf na osobę, która czasowo ją zastępuje mówił. Stanisław Zabłocki lamentował, że Sąd Najwyższy podlega reformie wymiaru sprawiedliwości. Chyba wszyscy rozumieją, że w takich warunkach jakie panują nie pracuje się łatwo. (…) Lipiec zeszłego roku to był moment, kiedy wrzucono do Sądu Najwyższego bombę atomową powiedział. Sędzia Zabłocki atakował sędziów, którzy ośmieli się poddać w wątpliwość, czy prof. Małgorzata Gersdorf jest I prezesem SN. Według niego to jest „smutny moment”. To, że z tych kandydatów jedna osoba powiedziała, że według niej pani prof. Gersdorf nie jest I prezesem, bo nie uruchomiła procedury. Jeszcze smutniejsze jest to, że pozostali kandydaci nie udzielili odpowiedzi na to pytanie mówił. Stanisławowi Zabłockiemu nie spodobało się też przywołanie przez premiera Morawieckiego w Strasburgu, że w Sądzie Najwyższym są sędziowie ze stanu wojennego. Boleję przede wszystkim dlatego, że jeżeli mówimy o równowadze władz, to jedna władza nie powinna niszczyć autorytetu drugiej władzy. To jest rzecz zadziwiająca, że władza wykonawcza w pewnym momencie przystąpiła do ataku na władzę sądowniczą powiedział.

    Najwyraźniej według sędziego Zabłockiego powinno „być tak jak było”. Bo przecież przeprowadzanie reformy sądownictwa to „atak na władzę sądowniczą”…


    Ps...Ja także gratuluje sędziemu Zabłockiemu, jego umysłowej tępoty! Kiedyś mówiło się - wyszedł jak Zabłocki na mydle - obecnie - wyszedł jak Zabłocki na wniosku. To po co składał ten wniosek, skoro teraz cieszy się, że mu go odrzucono - masochista? Jestem dumny, że kopnęli mnie w dupę.... oto poziom intelektualny kastowej chazarsko bolszewickiej "elyty ". Gratulacje to on/un otrzymuje od takich pajaców jak Tuleja (komuszy pomiot) Bolek i inni TW itp. Złożył wniosek, który został oddalony i uważa, że odniósł wielki sukces. Pogratulować logiki i konsekwencji panu sędziemu...Żadnej dyskusji to zdeprawowane chazarobolszewickie typy won i pociągnąć pod kodeks karny. To nie jest atak na władzę sądowniczą tylko na ubeckich aparatczyków należy wszystkich sprawdzić w różnych archiwach zbadać akta sądownicze ze stanu wojennego i zobaczyć jak sądzili. Wszystkich chazarokomuchów won!....

    Konstytucja Art 180 ust.2 Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku. Ustawa określiła 65 lat. Który tego nie rozumie nie powinien być prawnikiem a tym bardziej sędzią.
  • @Andrzej Tokarski
    Cenckiewicz ujawnia nieznane dokumenty na temat przeszłości sędziego Andrzeja Kryże. Sławomir Cenckiewicz ujawnił na Twitterze nieznane dotąd wątki dotyczące sędziego Andrzeja Kryże. Z materiałów wynika, że sędzia, który skazywał działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL, mógł być również w dyspozycji WSI. Historyk zamieścił na Twitterze fragment swojej nieskończonej jeszcze książki „Tajne pieniądze”. W wątku dotyczącym Jana Załuski, którego Zarząd II werbuje, wyciąga z więzienia i przerzuca do Wiednia pojawia się nazwisko sędziego Kryże.

    „1 VIII 1989 decyzję zezwalającą na wyjazd Załuski za granicę wydał przewodniczący Wydziału IV Karnego Sądu Woj. w Warszawie Andrzej Kryże” - napisał Cenckiewicz.



    https://pbs.twimg.com/media/Dh7HyhsWkAAzQWo.jpg


    https://pbs.twimg.com/media/Dh7HzqtW4AAXZZw.jpg



    https://pbs.twimg.com/media/Dh7H05RWsAA4VL_.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/Dh7H151XcAU9KMb.jpg




    https://twitter.com/Cenckiewicz/status/1017470468314497024/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1017470468314497024&ref_url=http%3A%2F%2Fniezalezna.pl%2F230545-cenckiewicz-ujawnia-nieznane-dokumenty-na-temat-przeszlosci-sedziego-andrzeja-kryze
  • @Mariusz G. 10:13:20
    Gersdorf nigdy sędzią nie była, to radca prawny. Nigdy do egzaminu sędziowskiego nie podchodziła, więc nie pisz o niej sędzia.
  • @Mariusz G. 10:13:20
    Ona pełniła funkcję prezesa bezprawnie, ponieważ prezesem SN powinien być wyłącznie czynny sędzia. Zawdzięcza stołek tylko Bulowi, czym uratował jej dupę przed procesem karnym za korupcję i przekręty między innymi w Aiwa. Powinna zwrócić nienależne jej pobory za te lata "prezesowania", oraz wyjazdy krajowe i zagraniczne na koszt SN, etc.. oraz karnie za to odpowiedzieć.
  • @Andrzej Tokarski
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xNWQ5Mi9wLzIwMTgvMDcvMTMvODI1LzM2MC8xMDUyYzE5MzU5ODk0N2RiOTg0YzRlOTBlMGQzNGQwYi5wbmc=.png


    Iwulski idzie w zaparte: Kategorycznie zaprzeczam, jakobym złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne. Jest prawdziwe. Dekomunizowanie po prawie 30 latach wolnej Polski jest w moim mniemaniu spóźnione. Żyjemy w wolnym kraju i nie ma przesłanek, żeby to robić. Każdy, kto ma ponad 65 lat siłą rzeczy żył jeszcze w czasach minionego ustroju stwierdził w rozmowie z „Super Expressem” sędzia Józef Iwulski, pytany o słowa premiera Morawieckiego, że nie powinno się „bronić sędziów z czasów stanu wojennego, którzy wydawali haniebne wyroki”. Dodał, że może być tak, że słowa premiera oznaczają, że należy wyrzucić wszystkich, którzy zaczęli pracę przed 89 rokiem. Jednak zdaniem Iwulskiego, byłoby to nieporozumienie. Kategorycznie zaprzeczam, jakobym złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne. Jest prawdziwe. Przymusowa służba wojskowa nie może być kwalifikowana jak służba w organach bezpieczeństwa! To wynika z przepisu, którego najpewniej niektórzy nie znają powiedział Iwulski, zaprzeczając słowom prof. Sławomira Cenckiewicza. Tłumaczył, że prawników po studiach najczęściej powoływano na rok do Wojskowej Służby Wewnętrznej. Porównał ją do dzisiejszej Żandarmerii Wojskowej. Nie miałem nigdy nic wspólnego z wywiadem i kontrwywiadem. Zostałem „przymusowo” powołany do wojska. I w drugiej części tej rocznej służby po prostu byłem takim policjantem stwierdził Iwulski. Przekonywał, że to, że ktoś został powołany do WSW nie oznaczało, że jest kimś złym. Iwulski odpierał również zarzuty o to, że inwigilował księży. Podkreślał, że wykonywał „normalną pracę policyjną, taką jak dziś w dochodzeniówce”. Pytany o to, czy nie uważa, że świat sędziowski to „zabetonowana kasta”, Iwulski stwierdził, że nic takiego nie ma miejsca.
    My uważamy, że prof. Gersdorf jest wciąż Pierwszym Prezesem SN. Po powrocie będzie kontynuowała swoją pracę stwierdził Józef Iwulski.


    Ps..Oto sobowtór Bolka? i awanse dostałem przypadkiem, przez "pomyłkę"? Macie rację Iwulski, oświadczenie złożone zostało przez jakiegoś niedorozwiniętego, wy jesteście przecież światły człowiek. Zwykły żałosny sparciały komunistyczny kłamca! Tylko wariant turecki Erdogana jest w stanie coś w tym naszym biednym Kraju zmienić odnośnie komuchów i postkomuchów a także ich klientów, protegowanych, następców i pozostałą agenturę. Jeżeli ten komuch był prawnikiem, to powinien nosić korpusówki służby sprawiedliwości a nie milicjoesbecji wojskowej
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Korpus%C3%B3wka,

    Być może gdyby był w tym wojsku tylko rok po studiach to bym mu uwierzył ale w to, że cywil jest kilkukrotnie awansowany do stopnia kapitana to już nie bardzo mi się chce wierzyć...no i ten akces do WSW na drugim roku studiów już..kłamstwo ma krótkie nogi Iwulski. Czy człowiek który ma problem z oceną podstawowych faktów powinien być sędzią SN? Czy on w ogóle powinien być sędzią w wolnej Polsce? Ciekawe jak się czują ludzie wobec których "niewinny" orzekał? Jeśli oświadczenie jest prawdziwe tzn, że najprawdopodobniej w czasie jego składania Iwulski był lub dalej jest pod przykryciem WSW czy WSI

    https://www.youtube.com/watch?v=spkpfAHAF4c
  • @Lotna 20:27:19
    Ujawnić listę warszawskich agencji nieruchomości, adwokatów, notariuszy, prokuratorów i sędziów współpracujących z WSI i wyspecjalizowanych w prywatyzacji niczyich kamienic oraz eksmisjach wbrew prawu. A narybek mafijnej organizacji w togach w większości niczym nie różni się od starej gardy UB-eckich repów...a to jest POkłosie grubej krechy...ONI jak to słusznie określił Prezydent Lech Kaczyński zamienili władzę na własność. Stali się więc PO-siadaczami RP co w praktyce oznacza nic innego jak kontynuację władzy chazarokomunistów i konsekwentne dążenie do PO-dległości i u-PO-dlenia Polski i Polaków.
  • @Andrzej Tokarski 22:00:55
    W innym wpisie, Sławomir Cenckiewicz dzisiejsze oświadczenie Sądu Najwyższego w sprawie sędziego Iwulskiego określił mianem "mieszanki niewiedzy prawniczej i manipulacji". to oświadczenie to mieszanka niewiedzy prawniczej i manipulacji już obszernie skomentowana na moim FB - niejaki SC odpowiada anonimowej Małgorzacie.

    Małgorzata

    Komunikat Rzecznika Prasowego Sądu Najwyższego w sprawie "rewelacji" niejakiego Cenckiewicza na temat przeszłości sędziego Iwulskiego. Jestem pewna, że rzeczony Cenckiewicz doskonale rozumie, o co chodzi, ale rzuca usłużnie gównem, z nadzieją, że coś się przyklei. Taki job.

    https://pbs.twimg.com/media/Dh7I_wfX0AAg56o.jpg

    W ramach zasadniczej służby wojskowej można się było kapitana dosłużyć? To musiały być naprawdę spektakularne patrole, na dokładkę w jakichś niesamowitych miejscach publicznych. Poszedł patrolować siedzibę Sądu Najwyższego i dotychczas nie powrócił. Uznany za zaginionego w akcji. Powiadomiono bliskich.


    Sławomir Cenckiewicz

    W odpowiedzi na Komunikat Rzecznika Prasowego Sądu Najwyższego na temat związków sędziego Iwulskiego z WSW


    https://pbs.twimg.com/media/Dh7XhhOW4AETK1w.jpg



    Cenckiewicz - jeden z ostatnich, który dosłownie rozumie znaczenie 3 zwyczajnych wydawałoby się określeń: "profesjonalizm", "rzetelność", "skrupulatność". A Iwulski w 99% na pewno minął się z prawdą. Oszust w SN to profanacja tej instytucji. Zabrakło zwrócenia na "nieścisłości" dotyczące liczby spraw politycznych w których orzekał sędzia Iwulski i tego że w aż 5 z 7 zapadły wyroki skazujące. A będzie jeszcze trzecie oświadczenie, w którym sędzia Iwulski "przypomni" sobie, że w stanie wojennym wg IPN orzekał nie w 1, a w 7 sprawach politycznych (w 2 jako przewodniczący składu), i że w aż 6 sprawach zapadły wyroki skazujące (jedna pod jego przewodnictwem)? Starzy sędziowie postkomunistyczne bardziej lub mniej wybielone życiorysy mają! Młodzi zaś, wchodzący w wielki świat kast po 1989 r zafascynowani siłą postkomunistycznych układów, mentalnie zasymilowali się z nimi i broniąc starych, okopali się wraz z nimi. Dlatego wszyscy WON!!!

    https://pbs.twimg.com/media/Dhvq83oW4AE8SUx.jpg

    WON z postkomuną w polskim sądownictwie! Co do jednego! Strzembosz, który po 89 r. jedynie przypudrował kadry, dziś śmie krzyczeć w obronie nadzwyczajnej kasty. WON! ...Z Gersdorf-politykiem na czele! Czas wywalić wszystkich prokuratorów i sędziów z tych kast oraz tych którzy wydają nieuczciwe, niesprawiedliwe wyroki, jak też tych którzy kradnąc po sklepach zasłaniają się immunitetami. Sądy mają być czyste od wszelkich patologii i wpływów politycznych.
  • @Andrzej Tokarski
    Oświadczenia rzecznika Trybunału Konstytucyjnego ws. innego bażanta ze specjalnością "kontrwywiad" WSW nadal brak.


    https://pbs.twimg.com/media/Dh54GuLXkAAorFK.jpg
  • @Andrzej Tokarski
    Iwulski to nowy Bolek z pomrocznością jasną. Każde plugawe słowo ciśnie się na usta o sędzim Iwulskim za służbę w chazarokomunistycznej bezpiece tyczy tej kłamliwej i tchórzliwej kanalii. Iwulski...nikt normalnie nie wychodził z wojska po studiach jako kapitan. Dzieciom może pan opowiadać takie bajki. I tak pod przymusem dochrapał się kapitana w sławnej WSW. Żołnierze z czynnej co w tym czasie służyli w LWP pamiętają to WSW, oj pamiętają. Sędzio jesteś kłamcą i ubekiem. Won! Iwulski jest doskonałym przykładem na to, że dla chazarokomunistycznej kasty czarne może być białe, a białe czarne. Żeby awansować dwukrotnie do stopnia kapitana dwukrotnie zgłaszał się do komendy WSW i prosił a raczej błagał o awans. Został skierowany na przeszkolenie i dołączany do różnych grup w czasie ich szkolenia, zdawał pisemny egzamin, odbywał obowiązkowe strzelanie na strzelnicy. Wszędzie jest zanotowany. Również aby dostać broń osobistą musiał zgłosić powód. Broń tą posiada do chwili obecnej. Jesteś pan ubekiem, jesteś pan kłamcą, jesteś pan tchórzem. Gdyby nie ubecja nigdy nie zrobiłbyś kariery awansując aż do sądu najwyższego. Do Wojska Polskiego nie mam żadnych zarzutów, wykonywało obowiązek wobec Narodu. Pretensje mam do tych struktur bandyckich które pod pozorem bezpieczeństwa narodowego okradało Polskę i Polaków. A ty obywatelu Iwulski byłeś między i razem z tymi bandytami i złodziejami. Tu nie może być remisu albo my naród albo oni kasta nietykalnych postkomuchów, tutaj jeńców nie bierzemy, tylko czystka jaką oni zrobili po 45-tym roku. Państwo Polskie jest słabe. Żaden inny kraj nie dopuściłby nawet na chwilę na bunt kast, grup zawodowych, wyższych elit odpowiedzialność za funkcjonowanie lub dobrobyt całego Narodu. Tylko kara śmierci.!
  • @kula Lis 67 13:26:25
    przeczytałem wszystkie komentarze, są bardzo cenne, dają pełen obraz osoby sędziego Iwulskiego
  • @Andrzej Tokarski
    Jak sąd potrafi demoralizować – przypadek Stanisława Gawłowskiego. Stanisław Gawłowski, prominentny polityk, sekretarz generalny największej partii opozycyjnej, na którym ciążą najwyższej wagi zarzuty korupcyjne, wychodzi z aresztu tymczasowego na wolność. Nie można udawać, że nie widzi się tego, iż takie decyzje mają niezwykle demoralizujący wpływ społeczny. Odbijają się szerokim echem, potwierdzając, że w Polsce ciągle nie wszyscy są równi wobec prawa. A ci, którzy ze względu na pozycję społeczną, powinni być dla pozostałych wzorem i przykładem, kiedy dopuszczą się złego, karalnego czynu, są traktowani z taryfą ulgową. A powinno być odwrotnie. Powinni być karani surowiej niż inni. Mamy pełne prawo wymagać od nich więcej. Ich nieuczciwość rośnie wraz z zajmowaną przez nich pozycją. Wyższa pozycja, większa odpowiedzialność, a za przestępstwo surowsza sankcja. Taki winien być kierunek społecznej perswazji. Kierunek kształtowania poczucia społecznej sprawiedliwości. Zwolnienie Gawłowskiego z aresztu to przykry przypadek sądowej patologii. Kolejna skandaliczna decyzja polskiego wymiaru sprawiedliwości. Czyżby rodzaj sędziowskiego protestu przeciwko obecnej władzy? Bo to przecież prześladowany poseł opozycyjny. Przez władzę, która dokonuje zamachu na sądownictwo. Gdzież znajdzie obrońców, jeśli nie w sprawiedliwym sądzie? Ma zresztą świetnego obrońcę, który stanowi rękojmię najwyższego profesjonalizmu i wiarygodności. Jeśli taki obrońca twierdzi, że jego klient jest niewinny, to pewnie tak jest właśnie. Wszak to adwokat, który jawnie występuje przeciwko obecnie rządzącej formacji. To wystarczająca licencja do tego, aby ze szczególnie życzliwą uwagą traktować klientów takiego adwokata być może takie rozumowanie doprowadziło sąd do decyzji zwolnienia Gawłowskiego z aresztu. Jest oczywiście w tych uwagach sporo złośliwości. A to dlatego, iż trudno mi zrozumieć w ocenie sądu zmianę wymogów, jakie stawia każde śledztwo. I to zmianę o 180 stopni. Jak wszyscy pamiętamy, głównym powodem decyzji o areszcie dla Stanisława Gawłowskiego, podjętej przez sąd przed trzema miesiącami, było zagrożenie matactwa przez podejrzanego. Nagle po trzech miesiącach okazało się, że to zagrożenie już minęło. Nie wiadomo w jaki cudowny sposób. Czyżby sąd uznał, że trzy miesiące aresztu zmieniło Gawłowskiego? Że stał się człowiekiem uczciwym, niezdolnym do podejmowania prób matactwa. Że nie pozwala mu na to sumienie, ukształtowane na nowo, rozbudzone szlachetnymi porywani. Że to po prostu inny człowiek niż ten chytry, skorumpowany „zbój”, jakiego musieliśmy umieścić w areszcie. Teraz gotowy jest poddać się bez protestów i grymaszenia przyszłemu osądowi. Inaczej mówiąc, sąd zwalniając Gawłowskiego z aresztu założył, że od tej chwili Gawłowski broniąc się, będzie stosował jedynie legalne środki. Nie ucieknie się do nakłaniania świadków, aby składali fałszywe, korzystne dla niego zeznania. Słowa zawierające takie niecne sugestie nie przejdą mu przez gardło, A jeśli nieopatrznie by mu się to wyrwały, doznałby natychmiast groźnej infekcji przełyku. A może sąd w kaucji, w wysokości pół miliona złotych, dostrzegł dostateczny hamulec przed ewentualnym sięgnięciem przez Stanisława Gawłowskiego do nieuczciwych środków obrony. Być może sąd w prywatnej umowie zapowiedział, że złamanie zasady uczciwości przez oskarżonego będzie równoznaczne z przypadkiem kaucji na rzecz Skarbu Państwa, niezależnie od później wymierzonej kary. To nieco żartobliwa interpretacja motywacji sądu, który zdecydował o wypuszczeniu Gawłowskiego na wolność. Prokuratura, składając zażalenie na tę decyzję powołuje się na niebezpieczeństwo wywierania nacisków na świadków, a także uzgadniania wspólnej linii obrony z innymi podejrzanymi, w tym także z bliskimi członkami rodziny. Jeśli chodzi o zagrożenie wpływu na rodzinę, ze zrozumiałych przyczyn, istniałoby ono zawsze. Nawet gdyby Gawłowski przebywał nadal w areszcie. Dla mnie co innego jest w tym zwolnieniu skandalicznego. Mógłbym usprawiedliwiać taką decyzję, gdyby Gawłowski okazywał skruchę, współpracował z prokuraturą w wyjaśnianiu przynajmniej swojej roli. Wtedy zwolnienie byłoby rodzajem nagrody, uznania za jego przemianę. Za godną naśladowania postawę człowieka, który dopuścił się złego czynu, ale który rozumie jego znaczenie, jego szkodliwość. Tymczasem Gawłowski od pierwszych dni ujawnienia przez prokuraturę zarzutów zachowuje się niezwykle butnie. Wręcz arogancko. Poświadczeniem tej postawy są jego pierwsze słowa jakie skierował do mediów po opuszczeniu aresztu: - „Stałem się elementem gry politycznej, a nie zwykłego, normalnego postępowania karnego”. Tak jak wykorzystywał swoją pozycję polityczną, kiedy jako wiceminister, „ułatwiał” (czy „ załatwiał”?) swemu zaprzyjaźnionemu biznesmenowi wygrywanie milionowych przetargów, tak teraz wykorzystuje fakt, że jest politykiem wysokiego szczebla. Pozycję tę wykorzystuje na dwa sposoby, czy też w dwóch celach – do swojej obrony i do ataku na prokuraturę, do jej oskarżania. Mam więc żal do sądu, że tam gdzie powinien zastosować specjalne środki publicznego napiętnowania, jako rodzaj społecznej profilaktyki, wykazuje nadmierną pobłażliwość. Działa, o czym wcześniej mówiłem, demoralizująco.

    autor: Jerzy Jachowicz

    Ps..Ma pan rację, panie Jerzy, ale zastanawiam się z drugiej strony, skoro są mocne dowody, to dlaczego nie startuje proces sądowy? Na co się u nas czeka tyle miesięcy? To jest właśnie ta patologia. Madoffa skazano w kilka miesięcy od zgłoszenia sprawy na 150 lat, a tu mocne dowody i nie ma procesu, typowo polskie, aż się sprawa przedawni chyba...Codziennie udowadniają jak bardzo konieczna była reforma sądów. Mówię to od dawna: powyżej pewnego pułapu w Polsce człowiek staje się nietykalny. Areszty i odosobnienia są dla zwykłych "Kowalskich". Tłuste Misie mają za grubą skórę (portfele), aby marnować czas za kratkami. Bodzio skasował przy melioracji 16 baniek za niewykonane roboty ma więc na kilka kaucji swoich i Staszka. Patologia sędziowska w najlepszym wydaniu. Co zrobi sąd apelacyjny 25 lipca i Matecka-Draus?
  • @Mariusz G. 10:13:20
    Nie to raczej ja nie jestem na bieżąco; co widzę to to, że bronią się tak zaciekle - i siebie nawzajem, jakby miano im oderwać tyłki od stołków razem ze skórą.
  • @Andrzej Tokarski
    Na początku parlamentaryzmu w Polsce szlachta wybierała sędziów do sądów ziemskich i sędziów do najwyższego sądu w państwie do Trybunału Koronnego i Litewskiego. Dzisiejszej oPOzycji nie pasuje wspominanie tego zwyczaju, dlatego nie przyszli. Przecież w "tenkraju" sędziowie się wybierali sami i było dobrze, system mafijny funkcjonował sprawnie. To jest MÓJ kraj kraj a nie wasz. A tyle co wy zaszkodziliście PO/PSL Polsce to całe pokolenia będą odrabiać. Proponuję przyjrzeć się dokładniej ministerstwom, którymi rządził ten tępy i prymitywny złodziejski i bandycki pomiot banderowskiego niedobitka, przesiedlonego z Małopolski po Operacji Wisła w Opolskie Szetyny(ten skończony tuman w podstawówce i w liceum, na "studiach", i jako cinkciarz tak się nazywał) vel Schetyna w tym czasie bo mam przekonanie graniczące z pewnością, że tam też za ciekawie nie było. "To jest nasz kraj" wrzeszczy banderowski tępak. Wasz ? A ilu was jest ? Jesteście już marginesem. A w dodatku marginesem z prokuratorskimi zarzutami. I wielu z was będzie siedzieć za okradanie "naszego kraju". POlszewizm się kończy, komunistom i złodziejom pozostaje tylko depresja polityczna. A było tak dobrze Smoleńsk, Seryjny Samobójca, 250-300 mld zł przekręcone w wyłudzeniach VAT, Amber Gold, reprywatyzacja w Warszawie, fałszowane wybory. A PiS zniszczył to 2.5 roku. Ot szkodniki. Platforma przestała być platformą( ratunkową dla układu małej warszawki) to teraz jest dywan, który trzeba wytrzepać ze wszystkich afer pod niego zmiecionych. Jeśli tw. bezpieki i sprzedawczyk Buzek jest gościem, to jest wielka sprawa, ojciec AFERY PZU - EUREKO, gdzie państwo straciło 4 miliardy zł. Ważny gość dla opozycji. Może warto go od razy sklamrować. Widać, że i ten biedak Gawłowski ksywa Lodołamacz uwikłany, wczoraj wypuszczony zmieścił się na trybunce. Cóż za galeria. Sitwa postkomunistyczna, obecnie bojkotująca uroczystości rocznicowe parlamentaryzmu w Polsce nie jest godna zasiadać w polskim parlamencie. Stąd ich nieobecność dziś na tych uroczystościach uważam za pozytywny fakt. To destrukcyjne antypolskie osobniki. Tylko ci co źle Polsce życzą mogą popierać totalnie szkodliwych sabotażystów i złodziei. Totalniactwo niech sobie utworzy rząd na uchodźstwie bo ich premier już tam jest a własny parlament powołali właśnie dzisiaj, wreszcie będą mieli swoje koryto. PO i .N mają swoje święta 27 kwietnia, kiedy to w 1792 r została założona Targowica, więc 550 lecie parlamentaryzmu nie obchodzą. Stowarzyszenie prusko-ruskie z banderowskim miotem Szetyną vel Schetyną na czele niedawno składało hołd w ambasadzie niemieckiej przede Angelą Merkel w czasie jej oficjalnej wizyty w państwie polskim. PO do Bundestagu.

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183YWYzMi9wLzIwMTgvMDcvMTMvODI1LzM2MC85NDJiYzE5MjQ1NWE0ZWI0YWY0YzYwMTk2YzY1ZjNlMS5wbmc=.png


    Widzę niemiecki ruch oporu na zdjęciu, folksdojcze zawsze pozostaną folksdojczami. Do czego to doszło po esbeckich, komunistycznych i złodziejskich rządach, żeby dzisiaj aferzyści, TW, dzieci i wnuki UBeków i SBeków krzyczeli, że nie pozwolą na niszczenie Polski! To jakaś aberracja!
  • @Mariusz G. 10:13:20
    właśnie dlatego spraw Gersdorf jest oczywista - że NIE złożyła wymaganego prawem wniosku w wymaganym prawem terminie. Więc -przestał być czynnym sędzią - a nie będą czynnym sędzią nie może być prezesem SN

    Sprawa jak mawiał BUL - jest arcyboleśnie prosta - stąd np moje zdziwienie, gdy np sędzia Piwnik (niekiedy rozsądnie się wypowiadająca) mówi, że ona nie wie kto jest prezesem SN
  • @kula Lis 67 13:59:02
    prawdziwa reforma wymiaru sprawiedliwości nastąpi wtedy, gdy taki proces będzie trwał góra pół roku - i winni zostaną skazani i pójdą siedzieć

    Wszystko inne jest - pudrowaniem syfa pudrem
  • @Andrzej Tokarski 15:11:35
    Moim zdaniem sytuacja jest analogicznado tej , przewidzianej w art.131 ust.2.pkt 4 Konstytucji, odnoszącej się do Prezydenta. Jeżeli Prezydent nie może trwale pełnić swojej funkcji ze względu na stan zdrowia, co stwierdza Zgromadzenie Narodowe, to wówczas jego funkcję sprawuje Marszałek. Czy w tym momencie Prezydent przestaje być prezydentem? To jest właśnie nieistotne pytanie natury filozoficznej. Bo co to za różnica, czy nie ma Prezydenta, czy też jest Prezydent , ale odsunięty od pełnienia swojej funkcji.
    Co do p.Piwnik - nie cierpię baby od czasu Inpostu, gdy powiedziała w TV, że gdyby musiała awizowane pismo z sądu odbierać w sklepie rybnym, to by tego nie zrobiła. Oczywiście jej prawo : podwójne awizo, fikcja doręczenia i np. zamek po dziadku przechodzi w majestacie prawa w ręce jakiegoś słupa. Ciekawe, czy jakiś sąd przywróciłby jej termin, ze względu na to, że Pani Sędzi nie honor było w sklepie rybnym pisma z sądu odbierać.
    Ktoś może nie lubić Poczty Polskiej, ktoś inny sklepów rybnych , ale sędzia powinien stosować prawo, a nie głupio je komentować.
  • @Mariusz G. 16:31:15
    sytuacja prawna jest oczywista, została opisana wcześniej tu:
    http://att.neon24.pl/post/144468,spoczynek-sedzi-gersdorf-czyli-korki-dla-prof-matczaka

    kadencja prezydenta nie ma tu nic do rzeczy, gdyż prezydent nie podlega warunkom dodatkowym dyskwalifikującym do dalszego sprawowania urzędu - a ustawa o SN w wypadku proezesa - tak
  • @Andrzej Tokarski 15:14:02
    Diwne, że ta cała reforma bokiem mija sądy administracyjne. A tam, to jest dopiero bagno. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że by zostać sędzią SA wystarczy skończone prawo i np. 10 lat w urzędzie na stanowisku związanym z wydawaniem decyzji. Czyli taka Pani Lodzia , która przez 10 lat robiła kopiuj wklej przy np. przyznawaniu jakiegoś zasiłku, albo nosiła do wójta do podpisu wydruki z naliczonym podatkiem od nieruchomości. MOże przy odpowiednim zbiegu powiązań rodzinno towarzyskich zostać sędzią WSA i ustalać porządek prawny metodą na res iudicata, stwierdzając na ten przykład, że 1+3 nie równa się cztery, bo jak powszechnie wiadomo 4, to jest 2+2,zaś ani 1, ani tym bardziej 3 dwójką nie jest.
  • @Andrzej Tokarski 15:14:02
    Wydaje mi się, że obrzydliwe jest to co Stalin zrobił z Polski sprowadził do Polski nie inteligencję czy arystokrację ale pozbył się najgorszej kategorii ludzi przestępców, śmierdzących i zaszczanych meneli oraz brudnych oprychów z NKWD głownie z pochodzeniem chazarskim. Dziadostwo to w ilości około 340 000 walonki zmienili na adidasy a śmierdzące onuce na skarpety i jako tzw. prezent Stalina z b. ZSRR już jako pełniący obowiązki Polaków "poP" przystąpili do budowy komuny w PRLu. Tymi menelami obsadził najważniejsze instytucje i urzędy w Kraju. Bez szkoły zostali oficerami w wojsku i aparacie bezpieczeństwa UB, a jak mieli chociaż średnie wykształcenie zostawali sędziami, prokuratorami, nauczycielami, lekarzami. Dzisiaj Pomioty tych meneli traktują te urzędy i stanowiska jako dziedziczne i dziadostwo to mówi o sobie że są elitą. I od czas do czasu dają pokaz swojego genetycznego pochodzenia, robiąc burdy i zadymy, super pokaz swego pochodzenia mieliśmy okazje oglądać w sejmie 16.12.2016r. takie sceny kiedyś tylko oglądaliśmy w TV relacji ze wschodnich krajów. Warto zauważyć że i mimo że, są obywatelami Polski to mentalnie i duchowo nie czują Kraju jako swojej ojczyzny. Nienawidzą Polskich Świąt Narodowych, dziś demonstrują bojkotem swoją wrogość do rocznicy obchodów parlamentaryzmu w Polsce mimo, że są posłami w Polskim parlamencie. W tym też należy upatrywać, że Polska dla nich jako ojczyzna istnieje przez pryzmat czerpania korzyści materialnych, w sytuacji kiedy synekury się kończą zaczynają się nie tylko burdy i zadymy uliczne ale i donosy i szkalowanie Kraju do obcych państw z błaganiem o sankcje i kar dla Polski oraz eskalowanie anty polonizmu w świecie. Powiem tak, Polaka i Europejczyka można udawać, ale atawizm jest bezwzględny i cechy genetyczne kodu kulturowego mogą ujawniać się w trzecim a nawet czwartym pokoleniu.
  • @Mariusz G. 16:42:24
    o potędze umysłów pani Lodzi i sądów administracyjnych można się przekonać analizując sprawę państwa Buciorów - hodowców tytoniu. Było o tym w Interwencji (POlsat), niestety nie mam linku
  • @Mariusz G. 16:42:24 powtórzę, by dotarło.
    Gersdorf nigdy sędzią tym bardziej czynnym, nigdy nie była, to tylko radca prawny. Nigdy do egzaminu sędziowskiego nie podchodziła, więc nie pisz o niej sędzia. Ona pełniła funkcję prezesa bezprawnie, ponieważ prezesem SN powinien być wyłącznie czynny sędzia. Zawdzięcza stołek tylko Bulowi, czym uratował jej dupę przed procesem karnym za korupcję i przekręty między innymi w Aiwa. Powinna zwrócić nienależne jej pobory za te lata "prezesowania", oraz wyjazdy krajowe i zagraniczne na koszt SN, etc.. oraz karnie za to odpowiedzieć.
  • @Andrzej Tokarski
    Zapadł wyrok ws. upadłego banku. Na dwa lata więzienia, w zawieszeniu na dwa lata, skazał dziś poznański sąd rejonowy Piotra B. w sprawie związanej z upadłym w 2000 roku Bankiem Staropolskim. Wraz z Piotrem B. wyroki usłyszały też cztery inne osoby. Piotr B., szef rady nadzorczej banku, został też skazany na karę grzywny w wysokości 100 tys. zł. Sprawa toczyła się w sądzie 14 lat. W 2016 roku proces musiał się zacząć od początku. Sąd uznał Piotra B. winnym tego, że w 1998 i 1999 roku doprowadził do wyrządzenia Bankowi Staropolskiemu SA w Poznaniu szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, w wysokości, co najmniej, 127 mln zł. Wraz z nim skazani zostali czterej byli członkowie zarządu Banku Staropolskiego. Trzy inne osoby sąd uniewinnił od stawianych im zarzutów. Sąd stwierdził, że Piotr B., "stwarzając jednoosobowy system zarządzania, w którym od jego decyzji uzależniona była realizacja istotnych przedsięwzięć gospodarczych podmiotów uczestniczących w systemie działającym pod nazwą Auto-Kredyt-Polska, w celu osiągnięcia przez inne niż Bank Staropolski SA podmioty działające w tym systemie korzyści majątkowej, (…) kierował nadużyciem przez członków zarządu banku uprawnień i niedopełnieniem ciążących na nich obowiązków, doprowadzając do wyrządzenia Bankowi Staropolskiemu SA szkody majątkowej w wielkich rozmiarach". Sąd uznał, że miało do tego dojść m.in. poprzez nieutworzenie, mimo obowiązujących przepisów i wbrew zaleceniom, rezerw celowych na ryzyko związane z lokatami międzybankowymi, ustanowionymi w ukraińskim banku. A także wskutek przeniesienia lokat międzybankowych o wartości 93 mln marek i 99 mln dolarów z banku na Ukrainie do, będącego w gorszej sytuacji, banku mołdawskiego.
    Postępowanie toczyło się przed sądem 14 lat. Poprzedziło je czteroletnie prokuratorskie śledztwo. Wskutek choroby ławnika, w styczniu 2016 roku proces po przeszło 300 rozprawach musiał rozpocząć się jeszcze raz. Po zmianie składu orzekającego sąd, przed ogłoszeniem wyroku, wyznaczył ponad 90 terminów rozpraw. Piotr B. został zatrzymany w 2000 roku. Proces przed poznańskim sądem rejonowym ruszył w 2005 roku. Jak informowały wówczas media, oskarżeni mieli narazić bank na szkodę w wysokości 560 mln zł. W sprawie tej pokrzywdzonych miało być ok. 40 tys. osób, które złożyły w tym banku swoje oszczędności. Sąd Okręgowy w Poznaniu ogłosił upadłość Banku Staropolskiego w lutym 2000 r., niespełna miesiąc po zawieszeniu jego działalności przez Komisję Nadzoru Bankowego. Bank Staropolski miał, według stanu na 12 stycznia 2000 r., lukę w bilansie w wysokości 473,76 mln zł. KNB uzasadniła swoją decyzję o zawieszeniu działalności Banku Staropolskiego przekraczaniem przez bank norm koncentracji kredytów.

    Ps...A gdzie Giertych, on też tam prezesował?, czy był w radzie nadzorczej..Typowo poznańskie afery finansowe zostają sprawiedliwie i bezstronnie osądzone przez poznański sąd. Tu jest Europa, tu jest demokracja. 14 lat. No qurwa dłużej się nie dało?! Toż to można nazwać jednym słowem. KPINA! 25 lat + konfiskata całego majątku. Karuzelowcom nie można a banksterom tak? Jakie były kwalifikacje pana Piotra B.? Może był kolegą z kursu sędziego Iwulskiego? Jakoś nie piszą o konfiskacie majątku... Czyli pogrozili mu palcem dając 1456 ostrzeżenie. Bo zawiasy to nie kara z tej kasy cała jego rodzina żyje i będzie żyła przez lata. Gdzie jest 427 milionów ? Chce je ukraść nawet odsiedzę 2 lata i mam super emeryturę. Po co pracować! Kasta ludzi nadzwyczajnych, niech żyje mafia! Doprawdy wydział niesprawiedliwości działał i dział zgodnie jedynie ze swoim interesem. Należy natychmiast (!) zbadać stany majątkowe wszelkich osób, które miały jakikolwiek styk z aktami tych bankowych hochsztaplerów! Jakie sygnały z tego wydziału niesprawiedliwości idzie w społeczeństwo ?:
    a. idź na ekonomię lub prawo.

    b. zostań prezesem banku lub głównym prawnikiem.
    c. stwórz mechanizm okradania Narodu.
    d. zrób gruby przekręt czyli podzielisz się z nami, my ci żadnej krzywdy nie zrobimy. Po latach przeciągania (a nóż się przedawni ) procesu zadamy ci małą karę w zawieszeniu, która będziesz mógł spokojnie odsiedzieć na Malediwach, Bahama lub Karaibach jedząc frutti di mare i patrząc na roznegliżowane panienki na plaży. Twoje pieniądze już tam na ciebie czekają.
  • @Andrzej Tokarski 16:54:45
    Piotrowicz o Iwulskim i nowych zasadach wyboru prezesa SN: Musimy przyspieszyć reformę wymiaru sprawiedliwości.
    https://wpolityce.pl/polityka/403702-nasz-wywiad-piotrowicz-o-sprawie-sedziego-iwulskiego


    Ps..PiS powinien przestać się łudzić bo kasta walczy o przetrwanie i to jest walka o wszystko. Więc bezwzględnie, twardo i szybko adekwatnie reagować. Niszczyć przeciwnika bo oni na waszym miejscu zniszczą was natychmiast.
  • @kula Lis 67 18:46:15
    czyli już po 18latach sąd się uwinął i wydał wyrok - z tego co doczytałem, był to sąd rejonowy, a więc pierwszej instancji. To teraz mamy kolejne 20 lat na apelację, może gdzieś po drodze akta zginą, albo pani sędzia się rozchoruje... oskarżeni poumierają ze starości

    nie mogłem nic znaleźć na temat Gersdorf w sprawie Avivy i innych przekrętów - mógłbyś coś doprecyzować?
  • @Andrzej Tokarski 21:29:32
    Skandal: Śledztwo o korupcję w sprawie Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego
    http://3obieg.pl/skandal-sledztwo-o-korupcje-w-sprawie-pierwszej-prezes-sadu-najwyzszego/


    Przeczytaj:

    http://trustandcontrol.salon24.pl/673755,szokujace-sms-y-agenta-specjalnego-cba-za-czasow-pawla-wojtunika


    http://trustandcontrol.salon24.pl/758282,kulisy-zbrodni-sadowej-pierwszej-prezes-sn-czyli-prezes-gersdorf-musi-odejsc


    "Mafia w państwie, państwo w mafii?":


    http://trustandcontrol.salon24.pl/742998,mafia-w-panstwie-panstwo-w-mafii


    http://wgospodarce.pl/informacje/1603-gazeta-bankowa-jak-sad-zalegalizowal-niewyplacanie-wynagrodzenia



    http://wgospodarce.pl/informacje/936-list-otwarty-ryszarda-jacha-do-stanislawa-dabrowskiego-pierwszego-prezesa-sadu-najwyzszego-rzeczpospolitej-polskiej
  • @Andrzej Tokarski 21:29:32
    Sąd Najwyższy gwarantem sprawiedliwości? TOP 10 kompromitacji prezes Gersdorf i innych sędziów SN.


    https://wpolityce.pl/polityka/350134-sad-najwyzszy-gwarantem-sprawiedliwosci-top-10-kompromitacji-prezes-gersdorf-i-innych-sedziow-sn?strona=2

    Ps...SODOMA I GOMORA ! To jest rzeczywiście kasta ludzi nietykalnych. Zastanawia mnie jak skrzywioną mają ci ludzie mentalność? To jest naprawdę chore. Wszystkie te działania służą kręceniu geszeftów. Ta kobieta nosi w sobie wszystkie negatywne cechy obecnego wymiaru sprawiedliwości: buta, pycha i wyniosłość, ....i tak będzie nadal. Tak wybiela degeneratów nadzwyczajna kasta z Sądu Najwyższego:

    http://niewygodne.info.pl/artykul8/03814-Laskawy-jak-Sad-Najwyzszy.htm
  • @Andrzej Tokarski 21:29:32
    „Biała flaga” SSN Małgorzaty Gersdorf


    https://www.salon24.pl/u/trustandcontrol/825822,biala-flaga-ssn-malgorzaty-gersdorf


    Zawiadomienie o przestępstwie Pierwszego Prezesa SN

    https://www.salon24.pl/u/trustandcontrol/588778,zawiadomienie-o-przestepstwie-pierwszego-prezesa-sn
  • @Andrzej Tokarski 21:29:32
    Tylko u nas! Standardy pani prezes. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego była prawnikiem TVN. Małgorzata Gersdorf, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego alarmuje o zagrożeniu demokracji w związku ze sporem o Trybunał Konstytucyjny.

    Nie przeszkadza jej natomiast obecność skompromitowanych aferą korupcyjną sędziów w składzie Sądu Najwyższego. Została publicznie oskarżona o złamanie prawa przez Ryszarda Jacha, byłego wiceprezesa Otwartego Funduszu Emerytalnego Skarbiec. Gersdorf nie zareagowała na zarzuty – jak twierdzi – z powodu ich absurdalności.



    Spokojnie, to tylko korupcja



    Na początku grudnia 2014 r. Telewizja Republika opublikowała nagrania rozmów i zapisy z esemesów między sędzią Sądu Najwyższego Henrykiem Pietrzykowskim a sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego Bogusławem Moraczewskim. W pierwszej rozmowie sędzia Moraczewski prosi kolegę o sprawdzenie, czy „kasacja jest prawidłowo sformułowana”. Wysyła ją na służbowy mail sędziego. W kolejnej sędzia Pietrzykowski wytyka popełnione w niej błędy. Ta kasacja jest źle napisana. (...) Powiem ci, co jest tu kompletną kichą. To jest na granicy odrzucenia – tłumaczy Pietrzykowski i podaje, co należy poprawić. Znacznie większe wrażenie robią zapisy SMS-ów sędziów, świadczące o niezdrowych praktykach w SN. I tak 2 lipca 2009 r. Pietrzykowski wysyła do Moraczewskiego 2 esemesy o treści: „Przedsąd 19 bm. S.[sędzia – red.] Jan prosiłem o życzliwość”, „Sorry to będzie 11”. 11 sierpnia 2009 Pietrzykowski pisze: „Przedsąd rozpatruje sędzia Jan Górowski”. Moraczewski odpowiada: „Skarga przyjęta do rozpoznania, termin październik, serdecznie dziękuję i pozdrawiam”. Największą kontrowersję wzbudza zapis „prośby o życzliwość”, jednego sędziego SN do drugiego, bo sugeruje, że mogą się oni kierować czymś innym niż tylko oceną merytoryczną spraw. W związku z pojawiającymi się w środkach społecznego przekazu informacjami dotyczącymi ujawnienia rzekomych „nowych dowodów w sprawie korupcji w Sądzie Najwyższym” oraz opublikowanymi stenogramami treści rozmów i sms-ów pomiędzy sędziami (...) informuję, że w chwili obecnej dysponujemy tylko doniesieniami medialnymi w tej sprawie – napisała w oświadczeniu prof. Małgorzata Gersdorf, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, komentując sprawę publikacji taśm.

    Problem w tym, że doniesienia medialne w tej sprawie trwają od ponad czterech lat. Dziennikarze alarmują o próbach skręcenia – ich zdaniem – ewidentnego handlu orzeczeniami w SN. Sprawa została definitywnie zamieciona pod dywan 2 marca br., gdy prokuratura apelacyjna w Gdańsku prawomocnie ją umorzyła. Byle tylko zdążyć przed przejęciem nadzoru nad prokuraturą przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

    Poza odpowiedzialnością karną jest jeszcze odpowiedzialność zawodowa. Pierwsza Prezes SN nie widzi niczego złego i nie protestuje, gdy orzekają sędziowie, o których ludzie wiedzą, że się skompromitowali.



    W konflikcie interesów



    Sama Gersdorf była publicznie oskarżona przez byłego wiceprezesa OFE Skarbiec Ryszarda Jacha o popełnienie przestępstwa. Złożył on w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Ta sprawę umorzyła, Jach jednak konsekwentnie podtrzymuje swoje oskarżenia, a Pierwsza Prezes Sądu, ignorując wagę zarzutów, nie kieruje przeciw niemu sprawy do sądu, uważając, że zarzuty są absurdalne, więc nie musi tego robić.

    Jach, jako zarządzający OFE Skarbiec, ujawnił manipulacje, których dokonywały OFE, zabiegając o klienta. Sztucznie windowały one zyski na papierze, aby wygrać walkę o klienta. Wobec odmowy poprawiania wyników, Jach został zwolniony ze stanowiska. Nie wypłacono mu również wynagrodzenia, a decyzje w tej sprawie podejmował ówczesny prezes BRE Banku (w tamtym czasie właściciela OFE Skarbiec) – Wojciech Kostrzewa. Jach przegrał sprawę o zaległe wynagrodzenie po wieloletnim procesie. Sąd Apelacyjny zmienił bowiem korzystny dla niego wynik, stwierdzając, iż Kostrzewa nie miał stosownych pełnomocnictw do zawierania umowy z nim. Był to absurd, bo w taki sposób zawierano wszystkie umowy menadżerskie.

    Skoro nie ze swojej winy nie otrzymał wynagrodzenia, to Jach wytoczył kolejną sprawę – następcy prawnemu OFE Skarbiec – OFE AEGON. W tej sprawie również przegrał. A sąd de facto zalegalizował niewypłacenie wynagrodzenia.

    Właśnie kasacje w tych sprawach odrzucała przed Sądem Najwyższym Małgorzata Gersdorf. Pomijając fakt słusznych i oczywistych roszczeń Jacha, Gersdorf powinna była się wyłączyć, po pierwsze jako osoba, która pracowała dla TVN-u, gdzie wpływ na decyzje o zatrudnieniu jej jako prawnika miał Wojciech Kostrzewa, bezsprzecznie zainteresowany wynikiem tej sprawy. Co więcej, Gersdorf była Członkiem Rady Nadzorczej PTE Commercial Union, który niejako został przyłapany „na gorącym uczynku” na realizacji nielegalnych transakcji finansowych, szkodliwych dla członków OFE. I to tych, o których alarmował Jach. Gersdorf dla czystości sprawy miała obowiązek wyłączyć się z orzekania w sprawach Jacha. Tymczasem to dzięki jej decyzji SN nie zajął się żadną ze spraw Jacha.

    W pełni podtrzymuję swoje publicznie formułowane zarzuty m.in. przeciwko SSN M. Gersdorf, obecnej Pierwszej Prezes SN, której nominacja na stanowisko Pierwszego Prezesa SN dowodzi, iż „ryba sądownictwa popsuła się od głowy”.

    Wyrażam najwyższe zdziwienie faktem, iż wobec rzekomej „absurdalności” moich zarzutów, nie jest zainteresowana podjęciem kroków prawnych przeciwko mnie, mających na celu ochronę jej dóbr osobistych. Postawa SSN M. Gersdorf dowodzi, że ma świadomość, iż nie dysponuje żadnymi racjonalnymi argumentami na obalenie moich konkretnych zarzutów oraz że w toku ewentualnego procesu z łatwością wskazałbym obiektywne środki dowodowe (natury prawnej i faktycznej), potwierdzające ewidentnie bezprawne sformułowane przez tego sędziego postanowienia SN, dowodzące krańcowej kompromitacji etycznej i zawodowej prof. dr hab. SSN Małgorzaty Gersdorf, Pierwszej Prezes SN, i właśnie z obawy przed jej jeszcze większym, nieuchronnym blamażem, licząc że ja biernie pogodzę się z faktem, iż w sposób prymitywnie bezprawny, wręcz przestępczy, zostałem pozbawiony najpierw należnego mi wynagrodzenia od AEGON PTE S.A., a następnie odszkodowania deliktowego o charakterze lucrum cessans, a afera – mająca znaczenie dla ustroju sądownictwa polskiego – ucichnie – pisał pod koniec 2015 r. Ryszard Jach.

    Sama Pierwsza Prezes SN, podobnie jak w wypadku korupcyjnej afery, po prostu milczy i bierze sprawę na przeczekanie. Alarmująca dziś o zagrożeniu demokracji i państwa prawa pierwsza prezes SN nie wygląda przekonująco, biorąc pod uwagę, w jakich sprawach milczy.

    Tekst ukazał się łamach tygodnika Warszawska Gazeta. Kupujcie nowy numer: https://wogoole.pl/czerwiec/254-warszawska-gazeta-232016.html

    Ps...To nie tylko sprawa Jacha kompromituje Sąd Najwyższy. Ta instytucja wielokrotnie "stanowiła" prawo pomimo, iż kompetencje takie posiada jedynie SEJM i SENAT. Kompletną kompromitacją SN są uchwały SN w sprawie zatrudniania lub nie członków zarządów w spółkach prawa handlowego oraz sposób traktowania przez SN "właścicieli" takich spółek. Wystarczy mieć większość udziałów w spółce prawa handlowego a już przez sędziów jesteś traktowany jako jej właściciel.
    Takich bezprawnych uchwał SN nadrukował najwięcej podczas urzędowania Gersdorf. To za jej kadencji SN skompromitował się najbardziej.
  • @Andrzej Tokarski 21:29:32
    Sędzia wydalona z zawodu za jawny przekręt odwołuje się do SN, a ten ją przywraca. "To zupełnie nadzwyczajna kasta". Sędzia Beata R. z Poznania zasądziła ugodę alimentacyjną, której celem było ukrycie majątku przed wierzycielami. Sprawa wyszła na jaw i Beata R. została wydalona z zawodu za - tu cytat - "rażące niedbalstwo" oraz "dotkliwe skutki wizerunkowe dla wymiaru sprawiedliwości". Sędzia odwołała się od tej decyzji do Sądu Najwyższego. Ten potwierdził jej niedbalstwo, ale jednocześnie... przywrócił do zawodu sędziego (sic!). Beata R. powróciła do orzekania. Po dwóch sprawach przeszła w stan spoczynku. Dożywotnio będzie otrzymywać 75 proc. pensji.



    Władysław W. chciał sprzedać holenderskim inwestorom kamienicę. W tym celu pobrał od nich 6 mln zaliczki, ale... umowy nie podpisał. W tym samym czasie przypomniał sobie o dwójce nieślubnych dzieci. Skontaktował się z ich matką i wniósł do sądu o zawarcie ugody alimentacyjnej. Na jej mocy miał płacić 100 tys. zł alimentów miesięcznie (!) oraz wyrównać zaległości alimentacyjnej z kilku poprzednich lat. Strony wspólnie stwierdziły, że do zapłaty jest okrągłe 6 mln zł zaległych alimentów. Skąd takie kwoty? Otóż metoda "na alimenty" to stary trik wszystkich przekręciarzy, którzy próbują ukryć swój majątek przed wierzycielami. Zgodnie z obowiązującym prawem, jeśli sąd zasądzi alimenty, to mają one pierwszeństwo zaspokojenia przed wszystkimi innymi roszczeniami. W ten oto sposób Władysław W. uchronił swój majątek (kamienicę) przed Holendrami, którzy przekazali mu wcześniej 6 mln zł tytułem zaliczki. Okazało się bowiem, że sędzia Beata R. z Poznania bezrefleksyjnie zgodziła się na sądowe zawarcie ugody alimentacyjnej. Holendrzy wnieśli sprawę o odzyskanie 6 mln zł do sądu. Uzyskali tytuł wykonawczy i skierowali sprawę do komornika. Ten zajął kamienicę, sprzedał ją na licytacji, ale cała uzyskana w ten sposób kwota pieniędzy trafiła do formalnie do nieślubnych dzieci Władysława W. Zgodnie z decyzją sędzi Beaty R. był on bowiem wobec nich potężnie zadłużony alimentacyjnie, a te długi miały pierwszeństwo w zaspokojeniu przed wszystkimi innymi długami. W ten oto sposób wierzyciela Władysława W., nie dość, że wtopili 6 mln zł, to jeszcze nic nie odzyskali.

    Opisany powyżej przekręt przy współudziale sędzi Beata R. był aż tak chamski, że nie można było go ukryć. Sprawa trafiła przed sąd dyscyplinarny, który nie miał wątpliwości - za "rażące niedbalstwo" oraz "dotkliwe skutki wizerunkowe dla wymiaru sprawiedliwości" wydalił sędzię Beatę R. z zawodu, tj. zastosował najsurowszą możliwą karę dyscyplinarną.

    I tutaj dopiero zaczyna się istota problemu. Sędzia Beata R. odwołała się bowiem od decyzji sądu dyscyplinarnego do Sądu Najwyższego (miała takie uprawnienie). Co zrobili sędziowie Sądu Najwyższego? Uznali, że wydalenie z zawodu był karą nazbyt dotkliwą. Mimo "rażącego niedbalstwa" postanowili przywrócić Beatę R. do zawodu i zmienić karę na mniej dotkliwą, tj. przeniesienie do innego sądu. Beata R. trafiła ostatecznie do sądu w Rzeszowie, gdzie po orzekała w zaledwie dwóch sprawach i... zachorowała. Po roku przebywania na L4 Krajowa Rada Sądownictwa (KRS) przeniosła ją w stan spoczynku, co oznacza, że dożywotnio dostawać będzie 75 proc. otrzymywanego ostatnio uposażenia sędziowskiego (tj. między 5-6 tys. zł).

    Sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Irena Kamińska na ubiegłorocznym kongresie sędziów polskich powiedziała: "Całe życie broniłam sędziów. Uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi i myślę, proszę państwa, że damy radę".

    Proszę państwa - dają radę.



    Źródło: Sędzia z Poznania wydalona z zawodu za niedokładne zbadanie sprawy (Rp.pl)
    Źródło: Sędzia z Poznania za karę wyląduje w Rzeszowie (SuperNowosci24.pl)
    Źródło: Z życia kasty sędziowskiej [forum] (Wprost.pl)
  • @Andrzej Tokarski
    "Wolne sądy" powiadacie? Horror tego przedsiębiorcy trwa już 16 lat (!). Jego współpracownika (Marka Karpa) zabił białoruski TIR. Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego przez niektórych nazywana jest jedną z największych kompromitacji wymiaru sprawiedliwości III RP. W 2002 roku został on oskarżony, że sprzedał spółce, której był właścicielem należące do siebie nieruchomości, a uzyskane pieniądze wpłacił na konto spółki. Zdaniem prokuratury miał tym działać przeciwko interesowi swojej własnej firmy (!). Po 16 latach procesu Ciełuszecki usłyszał wyrok sąd w Białymstoku skazał go na 3 lata bezwzględnego więzienia! Czy tak wygląda bezmiar niesprawiedliwości? Mirosław Ciełuszecki był założycielem i właścicielem spółki Farm Agro Planta. Firma ta zajmowała się przede wszystkim z importem do Polski nawozów sztucznych ze Wschodu. Oprócz tego sama również produkowała nawozy. W szczytowym momencie rozwoju dla Farm Agro Planta bezpośrednio i pośrednio pracowało ok. 1000 osób. Ze spółką współpracował również założyciel Ośrodka Studiów Wschodnich - Marek Karp, który wykonywał na jej rzecz działalność o charakterze doradczo-lobbingowym. Dynamiczny rozwój spółki został przerwany nagle w 2002 roku. Wówczas to Ciełuszecki został aresztowany, a prokuratura postawiła mu zarzut działania na niekorzyść swojej własnej spółki. Miało się objawiać m.in. tym, że sprzedał on Farm Agro Plancie nieruchomości, których był właścicielem, a uzyskane pieniądze wpłacił na konto spółki (czyli de facto powiększył majątek swojej spółki poprzez przeniesienie na jej rzecz majątku prywatnego). Ponadto, jako prezes i właściciel spółki miał on wypłacać sobie wysokie premie uznaniowe (sic!), co zdaniem prokuratury było działaniem uderzającym w interesy firmy. Zarzuty usłyszał także założyciel i dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich - Marek Karp. Zdaniem prokuratorów otrzymywał on ze spółki odpłatne zlecenia, które następnie nie miały być realizowane (w rzeczywistości chodziło o działalność lobbingową). Mirosław Ciełuszecki nie ma wątpliwości - stawiane mu przez prokuraturę zarzuty były całkowicie bezpodstawne. Chodziło tylko i wyłącznie o to, aby zniszczyć jego firmę, której działalność komuś bardzo wysoko postawionemu przestała pasować. Po drugie - prokuratorskie uderzenie miało również na celu skompromitowanie i usunięcie ze stanowiska twórcy i dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich Marka Karpa. Zleceniodawcą w tym przypadku miała być ekipa SLD, która doszła do władzy w 2001 roku. Odnośnie Karpa warto odnotować, że 13 sierpnia 2004 r. w Białej Podlaskiej, kierowany przez niego Opel Astra, podczas manewru wyprzedzania został zepchnięty przez TIR-a na białoruskich tablicach na przeciwny pas jezdni, gdzie zderzył się czołowo z nadjeżdżającą z naprzeciwka betoniarką. Świadkowie zdarzenia mówili otwarcie, że manewr kierowcy białoruskiej ciężarówki przypominał "drogową egzekucje". Mimo skasowania Opla Astry, założyciel Ośrodka Studiów Wschodnich jakimś cudem przeżył. W stanie krytycznym został przewieziony do szpitala. Miał połamane nogi i żebra oraz poważny uraz brzucha i krtani. Zmarł dopiero miesiąc później. Kierowca białoruskiego TIR-a - Siergiej Zhuk - został zatrzymany przez policję. Okazało się, że posługiwał się fałszywymi dokumentami na nazwisko Siergiej Zawidow. Prokuratura Rejnowa w Białej Podlaskiej postawiła Zhukowi zarzuty umyślnego spowodowania wypadku drogowego i... pozwoliła mu wyjechać na Białoruś, nie stosując wobec niego żadnego środka zapobiegawczego. Zhuk już nigdy nie pojawił się w Polsce. Mimo wielokrotnych wezwań i wniosków o pomoc prawną do białoruskich organów ścigania, nie udało się go zatrzymać i postawić przed polskim sądem. Rozpłynął się po przekroczeniu białoruskiej granicy. Namiary i adresy na siebie, które zostawił polskim prokuratorom, okazały się być fałszywe. Wracając do Ciełuszeckiego - na podstawie opinii biegłego, który okazał się być oszustem (sporządził opinię na potrzeby procesu będąc dyscyplinarnie pozbawionym uprawnień biegłego sądowego), właściciel Farm Agro Planty trafił na kilka miesięcy do aresztu. Po kilku latach procesu sąd rejonowy w Bielsku Podlaskim skazał Ciełuszeckiego na 4 lata więzienia. Jesienią 2007 roku Sąd Apelacyjny skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji, który w ostatni piątek orzekł - Ciełuszecki jest winny i musi iść do więzienia na 3 lata.
    Niezależnie od zupełnie absurdalnych zarzutów, które prokuratura postawiła Ciełuszeckiemu oraz tego, że proces trwał 16 lat (sformułowanie "wolne sądy" nabiera nowego znaczenia), należy podkreślić, iż "grupa trzymająca władzę" swój cel osiągnęła. Otóż spółka Farm Agro Plana, po tym jak jej właściciel trafił do aresztu, została zmiażdżona i musiała ogłosić bankructwo. Majątek został spieniężony przez syndyka. Rynek nie lubi jednak pustki i ktoś musiał przejąć te wielomilionowe kontrakty ze Wschodem na dostawę do Polski nawozów sztucznych. Odpowiedź na pytanie kto to był i kto na tym najwięcej zyskał powinna być bardzo interesująca...

    Źródło: Trzy lata bez zawieszenia. Szokujący wyrok w sprawie przedsiębiorcy (DoRzeczy.pl)
    Źródło: Mirosław Ciełuszecki: Show medialny jaki przygotowała prokuratura, był zaplanowany (Poranny.pl)
    Źródło: Bezprawie w prawie (Niezalezna.pl)
    Źródło: Sprawa Mirosława Ciełuszeckiego i spółki Farm Agro Planta S.A. (Cieluszecki.pl)
  • @Andrzej Tokarski
    Historia Abrama Taubera - żyda uratowanego przez AK, który po wojnie został szefem UB w Chodlu.


    http://niewygodne.info.pl/gify7/chodel-550.jpg


    Ta historia pokazuje, że w sprawie relacji polsko-żydowskich - szczególnie w okresie powojennym - nie może być mowy o prostej, zero-jedynkowej narracji. Tak jak byli źli Polacy wydający Niemcom ukrywających się żydów, tak i byli też ukrywający się Polacy mordowani przez komunistycznych oprawców, wśród których większość stanowili żydzi. Abram Tauber w czasie wojny był ukrywany przez żołnierzy Armii Krajowej. Gdy wojska radzieckie pojawiły się w okolicach Lublina przeszedł na ich stronę. Wkrótce później został szefem UB w Chodlu i osobiście zamordował 4 żołnierzy AK. Abram Tauber z racji swojego żydowskiego pochodzenia nie miał łatwego życia pod niemiecką okupacją. Musiał się ukrywać. Pomagali mu w tym żołnierze AK pod dowództwem majora Hieronima Dekutowskiego (ps. "Zapora"). Wiele razy mógł on liczyć na schronienie w lokalizacjach kontrolowanych przez "Zaporczyków". W drugiej połowie 1944 roku, kiedy żołnierze sowieccy opanowali tereny Lubelszczyzny, Tauber postanowił przejść na ich stronę. Uznał, że zagrożenie dla jego życia będzie dużo mniejsze, gdy przedostanie się na tereny, z których Niemcy zostali wyparci. Już na początku 1945 roku Tauber zostaje mianowany dowódcą posterunku MO i szefem UB w miejscowości Chodel. Jako szef tej komunistycznej jednostki skontaktował się on z czterema żołnierzami AK, których znał z okresu ukrywania się przed Niemcami (jeden z nich miał go ratować bezpośrednio). Żołnierze ci poszli na spotkani zupełnie dobrowolnie i bez broni. Nie wykluczone, że byli przekonani, iż uratowany przez nich wcześniej Tauber będzie chciał się wobec nich jakoś odwdzięczyć, postawi wódkę czy też udzieli kilku dobrych rad na nową rzeczywistość. Co się okazało w rzeczywistości? Spotkanie z Tauberem było klasyczną UB-ecką zasadzką. Tauber kazał ich najpierw związać drutem kolczastym, a następnie osobiście wszystkich zastrzelił. Na wieść o tym do konspiracji postanowił wrócić Hieronim Dekutowski ("Zapora"). Zorganizował on grupę kilkudziesięciu polskich żołnierzy i - w ramach odwetu za czyn Taubera - w nocy z 5 na 6 lutego 1945 r. rozbił on posterunek MO/UB w Chodlu. Grupa Dekutowskiego nie znalazła jednak na miejscu Taubera. Według relacji jednego z "zaporczyków" Stanisława Wnuka (ps. "Opal") Tauber został wkrótce przeniesiony do szczecińskiego UB. Finalnie miał on później wyemigrować do Izraela.
  • @Andrzej Tokarski
    Dlaczego sędzia Iwulski mógł ukryć fakt służby w WSW? Dzięki trzem sędziom zarejestrowanym jako agenci!

    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15315159601d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Dr hab. Sławomir Cenckiewicz przeanalizował fakt, dlaczego sędzia Józef Iwulski mógł w swoim oświadczeniu lustracyjnym ukryć fakt nieetatowej służby w tajnych służbach PRL. Jak się okazuje - pozwolił na to wyrok Trybunały Konstytucyjnego z 1998 roku. W składzie orzekającym TK w tej sprawie było... co najmniej trzech sędziów, którzy byli agentami tajnych służb! Dr hab. Cenckiewicz, który zgłębił sprawę, dotarł do całości wyroku wraz z uzasadnieniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 listopada 1998 r. (sygn. K. 39/97): Co ciekawe był to drugi wyrok TK ws. lustracji ogłoszony w ciągu zaledwie kilkunastu dni (21 października 1998 r. TK wypowiedział się w sprawie zgodności ustawy lustracyjnej). W sprawie zgodności ustawy lustracyjnej Trybunał Konstytucyjny orzekł m.in., że

    nietrafny jest pogląd wnioskodawców, że brak definicji służby (w tym służby wojskowej) powoduje niepewność, czy ustawodawca, poza obywatelami pełniącymi zawodową służbę wojskową miał na myśli także tych, którzy np. odbywali zasadniczą służbę wojskową, brali udział w ćwiczeniach żołnierzy przeniesionych do rezerwy, uczestniczyli w szkoleniu w ramach Szkół Oficerów Rezerwy, czy też np. na kursach oficerskich byli powoływani do odbycia jednodniowych ćwiczeń wojskowych, czy też posłużył się pojęciem służby w znaczeniu używanym w ustawie o powszechnym obowiązku obrony.

    Historyk zauważa, jaki skład Trybunału Konstytucyjnego orzekał w tej sprawie: Marek Safjan – przewodniczący, Zdzisław Czeszejko-Sochacki – sprawozdawca, Teresa Dębowska-Romanowska, Stefan J. Jaworski, Wiesław Johann – sprawozdawca, Krzysztof Kolasiński, Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, Andrzej Mączyński, Ferdynand Rymarz, Jadwiga Skórzewska-Łosiak, Janusz Trzciński i Marian Zdyb.

    Dr hab. Cenckiewicz zwraca uwagę na bardzo istotny fakt – przynajmniej trzech z w/w sędziów było rejestrowanych jako agenci tajnych służb:

    Zdzisław Czeszejko-Sochacki złożył zdanie odrębne do wyroku TK z 21 października 1998 r. uznającego ustawę lustracyjną za zgodną z konstytucją. W listopadzie 1949 roku został pozyskany do współpracy przez bezpiekę i jako tajny współpracownik „Lech” rozpracowywał „wrogie elementy pracujące we wrocławskim Związku Harcerstwa Polskiego”… Współpraca z SB został odtworzona w 1968 r. i trwała w latach 70.

    Sędzia Andrzej Mączyński pozostawał w ewidencji operacyjnej SB w latach 1985–1990 jako kontakt operacyjny Wydziału III-1 WUSW w Krakowie.

    Dyrektor WBH wskazuje, że "dzięki temu wyrokowi po 1998 r. można było ukrywać w oświadczeniu lustracyjnym nieetatową służbę w WSW, w tym także kolejne szkolenia - mimo, że nie były one już prowadzone w ramach Szkół Oficerów Rezerwy", z czego skorzystał także sędzia Józef Iwulski.

    https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/37076680_2140678622924238_1589116669496655872_n.jpg?_nc_cat=0&oh=258c145993189bd4108cec8e85ecdbb0&oe=5BDF1082


    Radek Radek Peterman zainspirował mnie do pogłębienia wiedzy o tym kiedy z lustracji wyłączono osoby, które nieetatowo służyły w tajnych służbach PRL. Sprawę zacząłem zgłębiać i znalazłem całość wyroku wraz z uzasadnieniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 listopada 1998 r. (sygn. K. 39/97). Co ciekawe był to drugi wyrok TK ws. lustracji ogłoszony w ciągu zaledwie kilkunastu dni (21 października 1998 r. TK wypowiedział się w sprawie zgodności ustawy lustracyjnej).

    Czytamy ...
    Zobacz więcej
  • @Andrzej Tokarski
    Właśnie przez takich ludzi w wymiarze tzw. sprawiedliwości, wszelka patologia mogła kwitnąć i rozwijać się. ..bezkarność patologii doprowadziła do całkowitego rozkładu państwa. Bo Bolki są durne. Na czele z Bolkiem Balcerowiczem Bolki myślały, że liberalizm gospodarczy to wolna amerykanka, że wolny rynek to "róbta co chceta". Jest akurat odwrotnie. Wolny rynek to taki rynek, który jest wolny od niesprawiedliwości, korupcji, bandytyzmu, nieuczciwości, sitw, koterii, monopoli, nepotyzmu, dyskryminacji ze względu na płeć, kolor skóry, pochodzenie społeczne itd. itd. Bolkom wszystko się pokręciło, bo są po prostu głupie. Ale kto miał takich rzeczy Bolków nauczyć ? W PRL-bis od 1989 roku nigdy nie było żadnego liberalizmu gospodarczego. Bandytyzm przecież to nie żaden liberalizm. Tam, gdzie jest naprawdę liberalizm gospodarczy, rządzi prawo i sprawiedliwość. Na Zachodzie jest tak właśnie, obowiązuje surowa dyscyplina społeczna, a nie żadne "róbta co chceta". Tacyt uczył, cytat : " Tylko głupcy swawole nazywają wolnością." Bolki chcą swawolić, chcą, "by było jak było". Nie ma to nic wspólnego ani z wolnością, ani sprawiedliwością, ani jakimś liberalizmem gospodarczym. Prywata, warcholstwo, bandytyzm i swawole nie mają nic wspólnego z liberalizmem gospodarczym. Bolki w swojej głupocie pomylili bandytyzm z wolnością gospodarczą. Czy lepiej teraz rozumiemy, dlaczego uniwersytety w Bolkowie plasują się w rankingach światowych na tak odległych miejscach ? Zachód jest kulturalny. Trudno mu powiedzieć Bolkom, że są idiotami. Bo na Zachodzie obowiązuje tzw. "Golden Rule". Nie będziemy tłumaczyć, co to za zasada. Ci, którzy znają język angielski mogą poczytać sobie o niej w Internecie. "Nocna Zmiana" czuwała nad Polską aby czasami Polacy nie mieli zbyt dobrze. 30 lat złodziejskiej prywatyzacji z hasłem aby żyło się kolesiom lepiej! "Nocna Zmiana" zafundowała szpiclom i konfidentom byłego PRL-u dobrobyt i możliwości występów jako ikony chamstwa i grubiaństwa w osłonie bezkarności. Cała topowa śmietanka SLD, PO, .N, PSL to czerwoni kryminaliści. PRL-bis to ranczo konfidentów, armii donosicieli. Niektórzy nazywają "ten kraj" Bolkowem. Racją stanu Bolków jest, by Polacy byli biedni. To bardzo ważne. Bo biedny człowiek, to pokorny i spolegliwy człowiek, nieskory do buntu. Inaczej ma się sprawa z ludźmi niezależnymi ekonomicznie. Bo tacy są silni, zdolni do oporu i walki. Każde państwo może być bogate i silne wyłącznie siłą i zamożnością swoich obywateli. Ze społeczeństwem uzbrojonym, politycy muszą się liczyć. Niechby tylko spróbowali nie. Mówią i piszą głupstwa, że w Ameryce najsilniejsze jest lobby finansowe. Tak nie jest. Musi tak ono jak i inne liczyć się z ponad 400 mln sztuk broni krótkiej i długiej pozostającej w prywatnych rękach. W przypadku jakiejś większej niesprawiedliwości, ta broń na pewno przemówi. Tak było zawsze w historii. Polacy z powodu braku broni są właściwie ubezwłasnowolnieni, zatem nie są wolnymi ludźmi. To jest powód, dla którego mała grupa Bolków ośmiela sikać i srać im bezkarnie na głowy. A przecież wystarczyłoby ubić z kilkudziesięciu najbardziej bezczelnych Bolków, by cała reszta pochowała się w przerażeniu po różnych szparach, jak uciekające przed światłem karaluchy.
  • @Andrzej Tokarski
    Iwulski był w WSW (Wojskowa Służba Wewnętrzna). Była to następczyni zbrodniczej Informacji Wojskowej i GZI. Informacja Wojskowa była w całości kierowana przez chazaosowietów z GRU (wywiad i kontrwywiad wojskowy Sowietów). WSW to był kontrwywiad, inwigilujący opozycję w czasie PRL wewnątrz naszego kraju. Własnie tam była największa swołocz, która swoim działaniem jeszcze przewyższała ubeckie metody Była (i jest) uważana za organizację bardziej zbrodniczą niż UB. To ona (IW) była odpowiedzialna za większość wyroków śmierci na Żołnierzach Niezłomnych. Spadkobiercą WSW była niesławna WSI (jaskinia chazarokomuchów i morderców chazarokomunistycznych). Iwulski i cała ich reszta ujawnionych i jeszcze nie ujawnionych, tu Aneks się kłania, to sowieccy nadzorcy polskich niewolników! To tacy właśnie zdrajcy pomogli Sowietom zrobić PRL, sowiecką kolonię! SLD, PO, .N jest pełne takich właśnie degeneratów! Tacy ludzie są, bo brak odcięcia się niepodległej Polski od spuścizny PRL oraz uznania tego tworu za nielegalny, i ludzi w nim działających za agentów Moskwy i Berlina. Niepodległy kraj nie dogaduje się z okupantem tylko osuwa go od koryta..Powinna nastąpić całkowita weryfikacja prawa PRL. Polska jako niepodległa powinna przywrócić stan prawny z okresu II Rzeczpospolitej. Zmodyfikowana Konstytucja Marcowa a także uznać za nielegalne traktaty Ribentrop - Mołotow. Gorbaczow chciał to z Polską podpisać, ale nasze chazarskie władze nie chciały. Wszystkie chazarokomuchy won za Don!
  • @Andrzej Tokarski
    Mnie bardzo interesuje to dlaczego prezydent Duda po ostatniej decyzji IPN nie zwoła konferencji prasowej i przeprosi świat i Polaków za tw. Bolka Wałęsę. Przecież państwo polskie, przez 30 lat tzw. "wolności", brało udział w największej mistyfikacji politycznej w historii. Bo on "temy rencami" Bolkowo zbudował czyli PRL-bis. Dziki kraj. ChDiKK. Spalił Jolantę Brzeską. Głodził 700 000 małych ludzi, skurwysyn. I ich rodziny. Taki to już podgatunek, te Bolki, homosowietikusy. Bez bandytyzmu i złodziejstwa żyć nie mogą i nie potrafią. Czy nie czas na kontrrewolucję antybolszewicką ? Czy Polaków obowiązuje konstytucja kwietniowa czy Bolkowa z 1997 roku? Co obowiązuje Bolki, to wiadomo. Jednak Polacy powinni odzyskać tożsamość, być kontynuacją II RP. Tej kontynuacji niestety do dziś i na dziś nie ma. Może za dużo PRL-czyków, tubylców? Dlatego cały czas propagują niby pokojowe przejście z komuny, tylko że tego przejścia nie było, miało natomiast miejsce przepoczwarzenie się komuny, chazarokomuchy uratowali swoje czerwone dupy, bo wielu z nich powinno udekorować uliczne latanie i dlatego z tym syfem zmagamy się po dziś dzień. Smutne to jak Polakom wyprano mózgi..Na koniec cytat Mackiewicza: Niemcy zrobili z Polaków bohaterów, sowieci przez te wszystkie powojenne lata gówno.
  • @Andrzej Tokarski
    Trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego rok 1998 tajnymi agentami. Czy ktokolwiek potrzebuje jeszcze jakiegokolwiek uzasadnienia do dalszej i to bardzo radykalnej reformy sądów? W innych państwach rzeczywiste oczyszczenie "ubeckiego" sądu odbyłoby się natychmiast. W Polsce macki ubecji decydują do dziś kto może ukraść (50 zł starszej pani - sędzia Topyła) a kto za taki czyn chodzi w kajdankach. Czemu na ubecki sąd naród nadal się zgadza? Czym prędzej wypierniczyć ich z polskiego wymiaru sprawiedliwości i to z hukiem, i nie mają prawa do kosmicznych emerytur, dać im po 1200 zł i koniec...sowieckie popleczniki, sowieckie potomki, żydowskie potomki - jak ich określam precz.
  • @Andrzej Tokarski
    Żydowskie nazwiska "Polskiej elity", każdy Polak musi to obejrzeć.

    1.Dane tajne kartoteki ludności Polski przy Centralnym Biurze Adresów MSW (nr arch. 1/6526/1 - data archiwizacji 9.07.1984, nr rejestracyjny 14750-99 - data rejestracji Wydz. III- 2, SUSW Warszawa).

    2.Relacje osób znających osobiście wielu spośród wykazanych.

    3.Dane ujawnione przez historyków w ich licznych publikacjach.

    https://www.youtube.com/watch?v=K0ezBBZ3QSw

    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.p...

    http://alexjones.pl/aj/aj-inne/aj-cie...

    https://justice4poland.com/2015/03/31...

    https://prawdaxlxpl.wordpress.com/201...

    "Żydów w polskim rządzie jest tak wielu, że nie zezwala się im na wyjazd do Palestyny, bo nie byłoby ich kim zastąpić. Są wierni władzy komunistycznej, bo broni ich interesów jako mniejszości" tak wynika z odtajnionej części.

    http://alexjones.pl/aj/aj-ekologia-i-...


    Ps...Błąd przy Kwaśniewskim - Izaak Stolzman to nie on tylko jego nie żyjący już ojciec Zdzisław Kwaśniewski, zbrodniarz stalinowski i funkcjonariusz Smierszy, NKWD, UB, działający w latach 40-ch i 50-ch XX na Pomorzu Zachodnim pod przykrywką jako "lekarz", po AM w Poznaniu ponoć? (nigdy nie studiował medycyny). Więcej info tutaj:


    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=stolzman-izaak-zdzislaw-kwasniewski

    To prawda, każdy Polak powinien wiedzieć kim są z jakiej nacji pochodzą kandydaci do samorządów, sejmu, senatu i oddać głos na Polaka olewając obcego z polskim obywatelstwem.
  • @Andrzej Tokarski
    Nie jedyne to miejsce, gdzie działają prawa kasty... Nie ważne o jaką kastę chodzi, im władza kastowych większa tym obrona swoich zacieklejsza i bardziej nie przebierająca w środkach. W kąt wówczas idą zasady i etyka zawodowa. Obrońców z bronionymi łączy bardzo wiele, wzajemnie znają swoje słabości, paskudne postępki, kryminalne tajemnice więc muszą trzymać się razem, bo tylko wtedy mogą dalej rozdawać karty i czerpać korzyści. Dzisiaj ja pomogę tobie a jutro ty pomożesz mnie... i nikt się nie dowie. Furda ślubowania, honor, uczciwość, prawda! Zbyt gadatliwych uciszy się, obronimy nasze stanowiska i wpływy, nikt nowy ich nie zajmie. Tak dzieje się w sądach, prokuraturze, policji, wojsku, służbie zdrowia, oświacie, polityce... Dlaczego ma być inaczej, skoro ONI nie spadli z księżyca tylko wywodzą się spośród nas? Mają nasze wady, są tak samo źli, tchórzliwi, pazerni, nieuczciwi, przewrotni. Kryształowi herosi Pileccy rodzą się raz na kilkadziesiąt albo i na sto lat...
  • @Andrzej Tokarski
    I takich sędziów bronicie? Tygodnik „Sieci” ujawnia kolejne fakty kompromitujące sędziego, który skazał szefów CBA
    Data publikacji: wczoraj. Dotarliśmy do treści zeznań złożonych w toku tego postępowania. Rzucają one nowe światło na okoliczności wydania wyroku przez Wojciecha Łączewskiego.


    Ps...W Polsce nie ma nazwiska Łączewski. To prawdopodobnie sowiecki żyd co po gębie widać z upodobnionym do polskiego nazwiskiem. Te świnie trzeba przegonić! Śródmiejski sąd rejonowy przoduje w ilości takich Łączewskich, bo w śródmieściu przewala się duża kasa przez setki urzędów i instytucji, a "sędziowie" przyklepują za odpowiednią prowizję przewałki. 30 lat czyli złoty okres dla..AFERZYSTÓW ! Kamiński szef CBA walczył z korupcją to został przez tego sowieckiego żyda ukarany. Płaczka peowska Ciebąk-Sawicka została przez tego sowieckiego żyda uniewinniona i jeszcze odszkodowanie dostała, chociaż jest film na którym widać jak bierze 50 000 zł łapówki. POchwa i jej "członki" to bagno, jedno wielkie, cuchnące bagno!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031